W ubiegłym tygodniu FIFA dała taką szansę zagranicznych piłkarzom i trenerom, zatrudnionym do tej pory na Ukrainie lub w Rosji.
Potrzebne będzie specjalne zezwolenie
Ukraińscy piłkarze, którym uda się opuścić kraj, będą mogli "zarejestrować się w innym klubie", nawet jeśli okno przewidziane na to przez federację narodową zostanie zamknięte – wskazała FIFA.
W związku z ogłoszoną na Ukrainie powszechną mobilizacją mężczyzn w wieku od 18 do 60 lat wyjazd piłkarzy z kraju będzie możliwy po uzyskaniu specjalnego zezwolenia, "zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi transgranicznego przemieszczania się obywateli Ukrainy" - sprecyzowała FIFA.
Jednak jeden klub nie będzie mógł zatrudnić więcej niż dwóch piłkarzy, których dotyczy to zezwolenie.
Rybus, Szymański i Augustyniak zostali w Rosji
W ubiegłym tygodniu FIFA zdecydowała, że kontrakty wszystkich zagranicznych zawodników oraz trenerów w Rosji i na Ukrainie zostaną zawieszone do 30 czerwca, a piłkarze mogą znaleźć tymczasowych pracodawców do 7 kwietnia. Z tej możliwości skorzystał m.in. Grzegorz Krychowiak, który z rosyjskiego FK Krasnodar przeniósł się do AEK Ateny.
Wciąż piłkarzami rosyjskich klubów są Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa), Maciej Rybus (Lokomotiw) i Rafał Augustyniak (Ural Jekaterynburg).
Z kolei 27 lutego z Ukrainy został ewakuowany zawodnik Dynama Kijów Tomasz Kędziora, który obecnie trenuje ze swoim byłym klubem - Lechem Poznań.
Poza Augustyniakiem, wszyscy wymienieni zawodnicy zostali powołani przez selekcjonera Czesława Michniewicza do kadry na zaplanowany na 29 marca mecz barażowy o awans mistrzostw świata w Katarze ze zwycięzcą spotkania Szwecja - Czechy.
Rozgrywki ligowe na Ukrainie po wybuchu wojny zostały bezterminowo zawieszone, a w Rosji - trwają. Kluby i reprezentacje tego kraju zostały jednak tymczasowo wykluczone z wszelkiej rywalizacji pod egidą FIFA i UEFA.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
