Dziennik Gazeta Prawana logo

Jerzy Engel: Jestem optymistą, mamy lepszy zespół od Szwedów

25 marca 2022, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarze reprezentacji Polski pozują do zdjęcia przed meczem towarzyskim ze Szkocją
<p>Piłkarze reprezentacji Polski pozują do zdjęcia przed meczem towarzyskim ze Szkocją</p>/PAP
Jerzy Engel uważa, że polscy piłkarze będą faworytem wtorkowego meczu ze Szwecją, którego stawką będzie awans do mistrzostw świata w Katarze. "Jestem optymistą, mamy lepszy zespół" – powiedział PAP były selekcjoner reprezentacji.

Engel, który uważnie śledził czwartkowe, barażowe spotkanie w Sztokholmie Szwedów z Czechami bardzo nisko ocenił jego poziom. Gospodarze wygrali dopiero po dogrywce 1:0.

– ocenił.

Z Ibrahimovicem nigdy nic nie wiadomo

Przeciwko Polsce może zagrać największa gwiazda szwedzkiego futbolu – 40-letni Zlatan Ibrahimovic. Engel nie uważa jednak, że jego pojawianie się na boisku niekoniecznie musi dać tylko pozytywne efekty.

– nie miał wątpliwości.

Analizując grę Szwedów Engel zwrócił uwagę, że ten zespół gubi się przy wyprowadzaniu piłki spod własnej bramki.

– podkreślił Engel, który przestrzega przed stałymi fragmentami gry w wykonaniu Szwedów, gdyż ich atutem jest walka w powietrzu.

Atutem kibice

Biało-czerwoni, którzy w pierwszej rundzie baraży dostali wolny los z powodu wykluczenia Rosji, też nie zachwycili w towarzyskim meczu ze Szkocją remisując 1:1. Dodatkowo trzech ważnych piłkarzy: Bartosz Salamon, Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik doznało kontuzji. Engel jest zdania, że należy postawić tylko na zdrowych i odpowiednio przygotowanych piłkarzy.

– uzasadnił.

Atutem biało-czerwonych powinien być własny stadion i wsparcie kilkudziesięciu tysięcy kibiców.

– podsumował Engel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj