W rozmowie z PAP Prusik przyznał, że po wysokiej porażce z Belgią (1:6) spodziewał się, iż trener Czesław Michniewicz na pojedynek z Holandią zmieni ustawienie drużyny i postawi bardziej na defensywę.
dodał.
Młodych trzeba wprowadzać, ale rozsądnie
49-krotny reprezentant Polski powiedział też, że na razie największymi wygranymi trwającego jeszcze zgrupowania są młodzi zawodnicy, którzy dopiero wchodzą do narodowej drużyny. Według Prusika, kilku z nich udowodniło, że zasługują już na miano etatowych reprezentantów.
skomentował były zawodnik m.in. Śląska Wrocław.
W porównaniu z meczami z Walią i Belgią, w spotkaniu z Holandią na boisku nie pojawił się Robert Lewandowski. Prusik stwierdził, że chociaż rezultat był korzystny, to pozycja kapitana reprezentacji jest niepodważalna i zawsze z nim w składzie biało-czerwoni będą zespołem groźniejszym.
analizował Prusik.
"Czasu niewiele, a do poprawy bardzo dużo"
Polskę czeka jeszcze we wtorek w Warszawie mecz z Belgią w czwartej serii Ligi Narodów i na tym zakończy się letnie zgrupowanie reprezentacji. Kolejne zaplanowane jest na jesień, a później już mistrzostwa świata w Katarze. Według Prusika, czas eksperymentów właśnie się kończy.
podsumował Prusik.
Autor: Mariusz Wiśniewski.