Dziennik Gazeta Prawana logo

Z grupy śmierci do Final Four Ligi Narodów. Węgry o punkt od sensacyjnego sukcesu

25 września 2022, 18:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze reprezentacji Węgier
<p>Piłkarze reprezentacji Węgier</p>/PAP/EPA
Jednego punktu w meczu z Włochami w Budapeszcie brakuje węgierskim piłkarzom, by awansować do turnieju finałowego Ligi Narodów z tzw. grupy śmierci, którą tworzą też Niemcy i Anglia. Sensacyjny sukces trener Marco Rossi może przypieczętować w spotkaniu z ojczystą reprezentacją.

Węgrzy jedynej porażki w rozgrywkach doznali w czerwcu właśnie z Italią. Z 10 punktów sześć wywalczyli dwukrotnie pokonując Anglików, którzy już na pewno spadną do drugiej dywizji LN, a cztery zdobyli na Niemcach, w tym trzy wygrywając w piątek w Lipsku 1:0.

- zaznaczył Rossi, których od czterech lat prowadzi Madziarów.

- dodał 58-letni szkoleniowiec.

Szczególny charakter poniedziałkowa potyczka na Puskas Arenie w Budapeszcie będzie mieć również dla Adama Szalaia. 34-letni napastnik FC Basel, który dotychczas zaliczył 85 meczów i zdobył 26 bramek w drużynie narodowej, zagra w niej po raz ostatni.

Włosi również przed ostatnim meczem są zadowoleni z ośmiopunktowego dorobku i faktu, że wciąż mają szansę na pierwsze miejsce w grupie.

- zauważył selekcjoner mistrzów Europy Roberto Mancini, który Ligę Narodów traktuje też jako przygotowanie do eliminacji Euro 2024, gdyż w mundialu Italii, podobnie jak Węgrów, zabraknie.

- ocenił kapitan "Azzurich" Leonardo Bonucci.

W drugim spotkaniu grupy A3 pozostają bez zwycięstwa Anglia, która na pewno spadnie do niższej dywizji, w Londynie podejmie Niemcy. Poza prestiżem goście mogą myśleć o drugim miejscu, ale warunkiem jest porażka Włochów w Budapeszcie.

Zwycięzcy każdej z czterech grup Dywizji A LN w czerwcu przyszłego roku zagrają w turnieju finałowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy siatkarze zafundowali kibicom prawdziwy thriller. Piąta wygrana biało-czerwonych w Lidze Narodów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj