Po porażce z chorzowskim Ruchem w barażowym finale, nowy sezon na boiskach drugoligowych Motor rozpoczął fatalnie i po jedenastu spotkaniach zamykał tabelę z siedmiopunktowym zaledwie dorobkiem. Tak było jeszcze niespełna miesiąc temu, do czasu, kiedy funkcję dyrektora sportowego objął obecnie już także prezes klubu Paweł Tomczyk, zaś na ławce trenerskiej zasiadł Portugalczyk Goncalo Feio.

Reklama

Pod wodzą zagranicznego szkoleniowca w czterech meczach Motor nie doznał porażki, odnosząc dwa zwycięstwa i dwa razy remisując. Szczególną wartość ma ostatni, sobotni sukces, jakim uznać trzeba pokonanie lidera Kotwicę Kołobrzeg 3:1, po efektownej i dobrej grze.

Moi piłkarze pokazali charakter, tożsamość z tym, co robimy na treningach, odwagę, żeby grać w piłkę i wziąć na siebie odpowiedzialność, a do tego grać pressingiem. To jest sztuka grać pressingiem, a my robiliśmy to odważnie, do skutku i bez wątpliwości. A do tego dołożyliśmy niezłą jakość w piłce - ocenił po tym spotkaniu trener Motoru.

"Będziemy walczyć o zwycięstwo"

My chcemy wygrywać każdy mecz. Wygraliśmy z liderem, a w środę przyjeżdża zespół z ekstraklasy. Wyjdziemy i będziemy walczyć o zwycięstwo. Czy wygramy, czy nie, to wiem, że powalczymy. Mam takie marzenie, żeby każdy nasz przeciwnik, nawet jak wygra, to wiedział, że grając przeciwko Motorowi musiał się męczyć i walczyć. Mam nadzieję, że tak będzie po końcowym gwizdku w środę, kiedy wiadomo, że faworytem jest Zagłębie, ale to jest sport i my wyjdziemy, żeby spróbować to spotkanie wygrać - dodał świetnie mówiący po polsku Portugalczyk odnosząc się do środowej, pucharowej rywalizacji.

Reklama

Ostatnia zdobycz punktowa nie pozwoliła Motorowi opuścić miejsca w strefie spadkowej, ale wyraźnie poprawiła atmosferę w samej drużynie, jak i wśród kibiców. Można się więc spodziewać, że dość licznie wypełnią trybuny Areny Lublin, choć do ubiegłorocznego rekordu zapewne sporo zabraknie, bo wtedy, przegrany 1:2 mecz 1/8 finału Pucharu Polski z Legią Warszawa oglądało 14 914 widzów. Do tego momentu największą widownię na tym obiekcie - 14 911 zgromadził mecz Polska - Słowacja rozegrany przed pięcioma laty podczas mistrzostw Europy U-21.

Reklama

Historia bezpośrednich spotkań Motoru z Zagłębiem sięga dość odległych lat, kiedy obydwie drużyny występowały razem w najwyższej klasie rozgrywkowej. W pięciu sezonach (1985/86, 86/87, 89/90, 90/91 i 91/92) pięciokrotnie wygrywał zespół z Dolnego Śląska, dwa razy lublinianie, a trzy razy były remisy.

W edycji 2008/09 te dwie ekipy spotkały się jeszcze w nowej, utworzonej po reformie rozgrywek pierwszej lidze i wtedy też lepszy bilans odnotowało Zagłębie, odnosząc dwa zwycięstwa. Wtedy Zagłębie wróciło do wyższej klasy, a Motor spadł do drugiej ligi i był to jego przedostatni sezon na zapleczu ekstraklasy.

W swojej ponad siedemdziesięcioletniej historii Motor dwukrotnie występował w ćwierćfinale Pucharu Polski - w sezonie 1978/79, kiedy jeszcze jako drugoligowiec po rzutach karnych (było 3:3) uległ pierwszoligowym Szombierkom Bytom, oraz w edycji 1981/82, przegrywając 0:3 z Arką Gdynia.

Mecz 1/16 finału piłkarskiego Pucharu Polski: Motor Lublin - Zagłębie Lubin rozpocznie się w środę na Arenie Lublin o godz. 18.

Autor: Andrzej Szwabe