Obrońca londyńskiego Arsenalu przyznał, że zgrywanie w trójce linii defensywnej z Tomaszem Kędziorą i Janem Bednarkiem trwało od pierwszych treningów zgrupowania.
Trener dał nam szansę, abyśmy przećwiczyli to ustawienie. Wszystko po to, aby każdy wiedział, co ma robić na swojej pozycji. Może na zajęciach nie zawsze funkcjonowało to tak dobrze, jak dzisiaj, ale to znaczy, że wyciągnęliśmy wnioski. Podeszliśmy bardzo rozsądnie do meczu, to przyniosło dobre skutki - ocenił.
Kiwior przyznał, że na treningach czas był także poświęcany na wrzutki w pole karne.
Zawsze było jakieś zagrożenie po nich. Mogło wpaść więcej, ale nie udało się. Mam nadzieję, że jeszcze w niejednym spotkaniu będziemy mieć takie sytuacje i tak to dobrze będzie to wyglądało - podsumował.
We wtorek biało-czerwoni zagrają w Kiszynowie z Mołdawią w eliminacjach mistrzostw Europy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.