Do przerwy przegrywali jednak 0:1 po bramce Jacka Harrisona. Po zmianie stron gole dla mistrzów Anglii strzelili Phil Foden, Argentyńczyk Julian Alvarez z rzutu karnego oraz Portugalczyk Bernardo Silva.
Manchester City awansował na czwartą pozycję (ma jeszcze mecz zaległy) i traci pięć punktów do prowadzącego Liverpoolu, który we wtorek wygrał na wyjeździe z Burnley 2:0. W czwartek na pierwsze miejsce może wrócić Arsenal, który w derbach Londynu będzie podejmować West Ham United. "Kanonierzy" Jakuba Kiwiora tracą do Liverpoolu dwa punkty.
Warszawiak, absolwent uczelni Collegium Civitas. Rok mieszkał w Nowej Zelandii, gdzie zakochał się w rugby. Próbował swoich sił w różnych sportach, jednak ostatecznie poszedł w ślady ojca oraz brata i został sędzią piłkarskim. Zawód dziennikarza zaczynał na drugim roku studiów, spędził cztery lata w Polsacie Sport, gdzie pracował jako redaktor portalu internetowego. Prekursor teqballa w Polsce, którego jest wiceprezesem. Związany z koszykówką w Polonii Warszawą, którą trenował od najmłodszych lat.