Dziennik Gazeta Prawana logo

PZPN uderzył w ego Matusza Borka. To może zaboleć komentatora

9 marca 2024, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mateusz Borek
PZPN odpowiedział na insynuacje Mateusza Borka/East News
PZPN odpowiedział na insynuacje Mateusza Borka. Internetowy post był uszczypliwy. To może się nie spodobać komentatorowi, który znany jest z tego, że ma spore i bardzo wrażliwe ego. 

W tym tygodniu w mediach pojawiły się informacje, że na decyzje w PZPN wielki wpływ ma "Publicon". Według niektórych dziennikarzy szef tej firmy, która odpowiedzialna jest za marketing i sponsoring związku jest szarą eminencją w futbolowej centrali, a ze zdaniem Szymona Sikorskiego liczy się nawet prezes Cezary Kulesza.

Borek pierwszy "uderzył" w PZPN

Według Matusza Borka aspiracje "Publiconu" sięgają jednak dużo dalej. Znany komentator meczów piłki nożnej poinformował, że firma na czele której stoi Sikorski ma odpowiadać za produkcję spotkań 1. Ligi i Pucharu Polski w przyszłym sezonie, który będzie pokazywany na antenie TVP. 

1. Ligę i Puchar Polski w tym nowym rozdaniu będzie pokazywać TVP, która przejęła prawa po Polsacie, no i ja słyszę, że pewne mecze będą na antenie, pozostałe w internecie. Okazuje się, że produkcje niektórych spotkań będzie robił Publicon. Czyli sprzedałeś prawa Telewizji Polskiej i jednocześnie zapewniłeś sobie w umowie, że ty będziesz producentem sygnału na zasadzie outsourcingu - powiedział Borek w "Kanale Sportowym". 

PZPN nie pozostał głuchy na doniesienia Borka

Na jego doniesienia bardzo szybko odpowiedział PZPN. Federacja zrobiła to w uszczypliwy sposób, który może nie spodobać się Borkowi. 

Czasami ludzie słyszą różne głosy. Może to być niepokojący sygnał. Zawsze należy starannie weryfikować to co podpowiadają. W trakcie programu padła daleko idąca insynuacja, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dołączamy dokument, który jest potwierdzeniem uruchomienia oficjalnej procedury zapytania ofertowego na produkcję i dostarczenie sygnału do TVP dla określonych w dokumencie rozgrywek ligowych - czytamy na oficjalnym profilu PZPN w mediach społecznościowych.

Borek znany jest z wysokiego ego i nie lubi jak ktoś publicznie podważa jego opinie lub informacje. Dlatego można się spodziewać, że komentator nie zostawi tego bez odpowiedzi. Czy będziemy świadkami wojny na linii PZPN - Mateusz Borek? Zapewne wkrótce się o tym przekonamy. 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 90 proc. zaliczy przynajmniej 4 błędy. 10/10 tylko dla podróżników »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj