Dziennik Gazeta Prawana logo

Najpiękniejsza polska sędzia w samym środku bijatyki. Wybite zęby, połamane nosy piłkarzy

4 kwietnia 2024, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Karolina Bojar-Stefańska
Karolina Bojar-Stefańska czerwoną kartkę pokazała sześciu piłkarzom, a czterech ukarała żółtą/East News
Obrazki jak z ustawki kiboli. Do szokujących wydarzeń doszło w trakcie meczu, którego arbitrem głównym była Karolina Bojar-Stefańska. Na boisku doszło do masowej bijatyki piłkarzy obu zespołów. Skutek to wybite zęby, połamane nosy i podbite oczy. 

Bojar-Stefańska w środowisku piłkarskim uważana za jedną z najatrakcyjniejszych pań z gwizdkiem, która prowadzi mecze na polskich boiskach. 26-latka ostatnio w swojej pracy spotkała się z bardzo przykrym, a wręcz skandalicznym incydentem.

Zaczęło się od przepychanek

Żona naszego sędziego międzynarodowego, Daniela Stefańskiego w sobotę 30 marca została wyznaczona przez Mazowiecki Związek Piłki Nożnej do prowadzenia meczu A klasy, w którym Naprzód Brwinów podejmował na własnym boisku Partyzanta Leszno. 

W trakcie spotkania doszło do bijatyki na murawie, w której wzięli udział prawie wszyscy zawodnicy obu zespołów. W ruch poszły pięści. Walka przypominała sceny znane z filmików z ustawek kiboli. 

Nie wiem, z czego dokładnie zaczęła się ta awantura. Oni pewnie będą twierdzić, że to nasza wina, a my będziemy twierdzić, że to ich wina. Rozmawiałem ze swoimi zawodnikami. Powiedzieli mi, że jeden z rywali odepchnął naszego gracza, zaczęli się odpychać, podbiegł jeden gracz z Partyzanta i uderzył naszego, jak to się mówi, z partyzanta - opowiada w rozmowie z kanalsportowy.pl Piotr Zagrajek. trener drużyny Naprzodu Brwinów.

Bojar-Stefańska pokazała 6 czerwonych kartek

Prezes klubu Partyzant Leszno, Mateusz Michalski nie komentuje sprawy. Tak samo jak MZPN, który na razie zbiera dowody. Pewnie byłoby to łatwiejsze, gdyby z internetu nie zniknął film z całym zajściem. 

Na szczęście w awanturze nie ucierpiała Bojar-Stefańska, która czerwoną kartkę pokazała sześciu piłkarzom, a czterech ukarała żółtą. Mecz zakończył się zwycięstwem Partyzanta 3:2.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Brazylia w 1/8 finału. Awans zapewniła sobie w doliczonym czasie gry »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj