Dziennik Gazeta Prawana logo

Fala krytyki wylała się na PZPN. Kibice są wściekli. O co chodzi?

10 września 2024, 17:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezes PZPN Cezary Kulesza
Prezes PZPN Cezary Kulesza/East News
We wtorek ruszyła sprzedaż na październikowy mecz w Lidze Narodów, w którym piłkarska reprezentacja Polski zmierzy się z Portugalią. Niestety nabyć bilet można było tylko teoretycznie, bo w praktyce graniczyło to z cudem. Kibice są wściekli na PZPN. 

Reprezentacja Polski rywalizację w Lidze Narodów rozpoczęła w ubiegłym tygodniu od dwóch meczów wyjazdowych. Podopieczni Michała Probierza najpierw zmierzyli się ze Szkocją. Na Hampden Park biało-czerwoni wygrali 3:2. Z Glasgow nasza kadra przeniosła się do Osijeku i tam niestety przegrała z Chorwacją 0:1.

Lewandowski kontra Ronaldo na PGE Narodowym

Kolejny mecz w Lidze Narodów Polacy rozegrają w 12 października. Ich rywalem na stadionie PGE Narodowym w Warszawie będzie Portugalia. 

Przyjazd Cristiano Ronaldo i jego kolegów wzbudził wielkie zainteresowanie wśród polskich kibiców. Fani ciekawi są pojedynku słynnego Portugalczyka z Robertem Lewandowskim. 

Kibice wściekli na PZPN

Sprzedaż biletów na to wydarzenie ruszyła we wtorek o godz. 10.00. Chętnych do zakupu wejściówek było jednak tak wielu, że serwery PZPN padły. 

Kibice byli wściekli. Niemal od razu w internecie pojawiły się krytyczne komentarze pod adresem PZPN. Federacja szybko zamieściła komunikat z przeprosinami i przystąpiła do naprawy usterki. 

PZPN naprawił usterkę, ale…

Po jakimś czasie pojawił się drugi komunikat wydany przez PZPN. Poinformowano w nim, że kłopoty zostały usunięte i fani znów mogą przystąpić do zakupu biletów. 

Teoretycznie w tym momencie problemy powinny zniknąć, ale cześć kibiców nadal miała kłopot z nabyciem wejściówek. Upust swojej frustracji i niezadowoleniu dawali w komentarzach. "Dziadostwo" to najdelikatniejsze słowo jakiego używali pod adresem PZPN. 

Koszt biletów na mecz 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraApoloniusz Tajner krytykuje MKOl. Ta decyzja nie spodobała się prezesowi PZN »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj