Selekcjoner i piłkarze stwierdzili, że byli lepsi
Polskim piłkarzom w meczu ze Szkocją wystarczał remis, by zająć trzecie miejsce w grupie gwarantujące grę w barażu o utrzymanie w dywizji A Ligi Narodów. Biało-czerwoni przegrali i automatycznie spadli.
Po meczu selekcjoner naszej kadry i jego podopieczni wypowiadali się w podobnym tonie. Zgodnie przyznali, że porażka boli, ale na nią nie zasłużyli, bo byli lepsi, a do zwycięstwa zabrakło im szczęścia oraz doświadczenia.
Bąk na pierwszy miejscu stawia wynik
Probierz oraz piłkarze stwierdzili, że na grę reprezentacji Polski trzeba patrzeć z optymizmem. Według nich wszystko idzie w dobrym kierunku.
Tymi słowami oburzony jest Jacek Bąk. Przegrywamy mecz, a trener wychodzi do mediów i mówi takie rzeczy? W takim razie powinniśmy to wszystko zaorać. Wypowiadają się tak, jakby nic się nie stało. Pierwszą i zasadniczą rzeczą jest wynik. Później możemy mówić o jakimś dobrym kierunku. Ludzie, przecież my spadliśmy z ligi - podkreślił w rozmowie z "WP SportoweFakty" były kapitan reprezentacji Polski.
Były kapitan reprezentacji "nie kupuje" tłumaczeń piłkarzy
Bąk nie gryzł się w język surowo ocenił stan naszej reprezentacji. Nie mamy drużyny. Nic nie wygląda tak, jak powinno. Szczerze mówiąc nawet nie chce mi się komentować tych pomeczowych wypowiedzi zawodników. Graliśmy dobrze? Nic się nie stało? To jest chore. Przepraszam, ale co z tego, że dobrze gram, skoro nie wygrywam? To może trzeba zapisać się na inną dyscyplinę. Jest mi smutno, bo ktoś chce mi sprzedać jakieś frajerskie teksty - zakończył był obrońca naszej kadry.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
