Berlusconi stosując nielegalne metody uniemożliwił kupno wydawnictwa grupie finansowej CIR i teraz musi zapłacić jej gigantyczne odszkodowanie. , ale całą sprawę zablokowali prawnicy klubu Serie A.
, tzn. znam go od roku, ale rozmawialiśmy na temat Milanu" - powiedział Taci. "Powiedział mi, że nie chce odstępować klubu, ale pewnych propozycji nie da się odrzucić, więc dlatego nalegam. Moja firma co roku ma przychody w wysokości 7 miliardów euro, więc stać cię na to. W Albanii udało mi się stworzyć szkołę piłkarską pod patronatem Milanu, organizuję też turniej Taci Oil Cup, na który chcę zaprosić również Real Madryt. Będę na meczu Ligi Mistrzów Real - Milan, bo chcę poznać Florentino Pereza. Kiedy studiowałem we Włoszech byłem zafascynowany Milanem, moim idolem był Marco Van Basten, często chodziłem na mecze" - opowiadał Albańczyk.
Taci spędził we Włoszech osiem lat, nie dokończył swoich studiów. Zanim wrócił do ojczyzny i w przeciągu 10 lat stał się najbogatszym mieszkańcem swojego kraju, pracował jako kelner w pizzerii. Obecne imperium Taciego to trzy kolosy naftowe: Taci Oil, Anika Enterprise oraz Armo (w sumie ponad miliard euro rocznego dochodu).
Głośnych zakupów w ostatnich latach praktycznie w Mediolanie nie było. W tym roku do Milanu sprowadzano głównie zawodników, za których nie trzeba było płacić, a jeśli już kasę trzeba było wyłożyć to robił to... Taci. Albańczyk sfinansował m.in. zakup Huntelaara z Realu za 15 mln euro. Kibice protestowali przeciwko takiej polityce klubu. Albańczyk doskonale wie jak zjednać fanów. Już zapowiedział wielkie zakupy.