Sprawy rodzinne zatrzymały Skorżę w Japonii
Szef polskiej piłki nie ukrywał, że Skorża jest numerem jeden na jego liście. Kulesza rozmawiał już nawet z 53-letnim szkoleniowcem. Jednak do porozumienia nie i podpisaniu kontraktu z PZPN nie dojdzie. Jak donosi Mateusz Ligęza z "Radia ZET" temat zatrudnienia Skorży na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski definitywnie upadł. Maciej Skorża NIE zostanie trenerem reprezentacji Polski! Nieprawdą jest, że trener miał klauzulę wykupu (pojawiały się kwoty około 1,5 mln euro). Zdecydowały sprawy prywatne, Skorża chce zostać w Japonii - napisał w mediach społecznościowych dziennikarz.
Prezes PZPN ma plan A, B i C
To oznacza, że prezes PZPN musi szukać dalej. Sternik polskiej piłki w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet" zapewnił, że ma kilka opcji w zapasie. Kulesza pracuje nad innymi wariantami. Ma plan A, B i C. Nie możemy czekać z założonymi rękami, więc działamy równolegle. Nadal jest kilka wariantów na stole. Rozmowy już się rozpoczęły. Prowadzę je dwu-, trzytorowo. Zobaczymy, co z tego wyniknie - powiedział prezes PZPN.
Kulesza ma w kim wybierać
Prezes PZPN o brak potencjalnych kandydatów do pracy z polską kadra nie musi się martwić. Praktycznie codziennie na giełdzie nazwisk do objęcia funkcji opiekuna biało-czerwonych pojawiają się nowi szkoleniowcy. Wśród nich są m.in. Miroslav Klose, Winfried Schäfer, Gareth Southgate, Albert Celades, Nenad Bjelica, Gianni De Biasi, Jesus Casas czy Carlos Queiroz. Kulesza w pierwszej kolejności patrzy na przedstawicieli polskiej myśli szkoleniowej. W tej grupie pojawiają się kandydatury Jerzego Brzęczka, Marka Papszuna, Adama Nawałki i Jacka Magiery.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.