Widzew zmienia trenerów jak rękawiczki
Widzew sezon zaczynał pod wodzą Żeljko Sopicia. W letnim okienku transferowym właściciel klubu Robert Dobrzycki nie szczędził grosza na wzmocnienia. Biznesmen na wzmocnienie drużyny wydał miliony euro. To jednak nie przełożyło się na wyniki. Drużyna z "Miasta Włókniarzy" w założeniach miała walczyć o czołowe miejsca, a w rzeczywistości znalazła się w ogonie tabeli.
Sopic tuż po rozpoczęciu sezonu pożegnał się z Łodzią. Pod koniec sierpnia na stanowisku trenera zastąpił go Patryk Czubak. Zmiana szkoleniowca nie przyniosła jednak spodziewanych efektów. W połowie października w Widzewie doszło do kolejnej zmiany trenera.
Jovicevic nie okazał się czarodziejem
Ster objął Jovicevic. Chorwat nie zjawił się w Łodzi z czarodziejską różdżką i z miejsca nie odmienił gry swoich nowych podopiecznych. Chorwat dostał czas. W klubie liczone, że po kolejnych transferach w zimowej przerwie, na które wydano kilka milionów euro drużyna "odpali" na wiosnę.
Nic z tego. Po 23. ligowych kolejkach Widzew jest na przedostatnim miejscu w tabeli Ekstraklasy i jest poważnie zagrożony spadkiem. W dodatku we wtorkowy wieczór odpadł z rozgrywek o Puchar Polski. W ćwierćfinale łodzianie przegrali po rzutach karnych z GKS Katowice.
Serb kandydatem do zastąpienia Chorwata
Według doniesień mediów to właśnie ta porażka przelała czarę goryczy i przesądziła o losie obecnego trenera Widzewa. Cierpliwość i zaufanie do Chorwata się wyczerpały. Jego miejsce w najbliższym czasie ma zająć Vukovic. Zdaniem serwisu "Meczyki.pl" rozmowy z serbskim szkoleniowcem są na finiszu.
Czy były trener m.in. Legii Warszawa oraz Piasta Gliwice w sobotę zasiądzie na ławce Widzewa? Tego dnia łodzianie podejmą na własnym stadionie Lecha Poznań.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
