Drużyny beniaminka rozgrywek i mistrza kraju zmierzą się w Gliwicach w przedostatniej tegorocznej kolejce i mają nadzieje na poprawienie swoich nastrojów przed zbliżającymi się urlopami.

Reklama

Łodzianie wciąż nie mogą ustabilizować formy i po wygranej z Cracovią (1:0), przed tygodniem - przegrywając z Lechem Poznań (0:2) - doznali już 12. porażki w tym sezonie i nadal zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. Swoje problemy mają też gospodarze, którzy nie zdobyli punktu i gola w trzech ostatnich ligowych spotkaniach. Przegrali kolejno z Lechem Poznań i Śląskiem Wrocław (po 0:3), a ostatnio z Pogonią Szczecin (0:1) i są na siódmym miejscu.

"To już ostatnie dni w tym roku zarówno jeśli chodzi mecze, jak i treningi. Za tydzień będzie po wszystkim. Mam nadzieję, że moi piłkarze są tego świadomi i pokażą się z dobrej strony, zostawiając na boisku jeszcze trochę zdrowia. Jesteśmy już zmęczeni, nie tyle fizycznie, co psychicznie, bo kiedy się przegrywa nie jest łatwo. Ale nie zabraknie nam motywacji, bo przecież gramy z mistrzem Polski, a do tego zbliżają się święta i każdy chciałby spędzić je w dobrych nastrojach" - powiedział na piątkowej konferencji prasowej trener ŁKS.

Moskal ocenił, że trzy kolejne porażki gliwiczan są dość zaskakujące. Jak jednak zaznaczył, drużyna trenera Waldemara Fornalika w przegranych meczach nie była wyraźnie słabsza od rywali. Dodał też, że myśląc o kolejnej konfrontacji z tym zespołem cały czas pamięta o sierpniowym pojedynku z Piastem. Piłkarze z Łodzi przegrali przed własną publicznością 0:1, ale przy stanie 0:0 Maksymilian Rozwandowicz nie wykorzystał rzutu karnego, a niewiele później do własnej bramki trafił Artur Bogusz.

"Mam wrażenie, że miało to wpływ na to, co działo się z nami później w tym sezonie. Teraz jedziemy na rewanż i pamiętamy, że to wciąż aktualny mistrz Polski. Przyznam, że obawiam się stanu boiska, które jest w Gliwicach. Patrząc na to, jak chcemy grać w piłkę, nie będzie ono naszym autem" – stwierdził opiekun łodzian.

Dodał, że jego zespół musi nastawić się na ciężką przeprawę, bo zdaniem 52-letniego szkoleniowca Piast stylem gry przypomina Cracovię. "Gospodarze mają kilku piłkarzy dobrze wyszkolonych technicznie, ale stosują proste środki do osiągnięcia celu" – tłumaczył Moskal.

Do przegranego pechowo spotkania z Piastem w 4. kolejce wracał również obecny na spotkaniu z dziennikarzami Dani Ramirez.

Reklama

"Zmarnowaliśmy wtedy wielką szansę na zwycięstwo. Mam nadzieję, że tym razem będziemy w stanie powalczyć o komplet punktów. Nasze pomyłki w ekstraklasie kosztują znacznie więcej niż w pierwszej lidze. Dlatego musimy być bardziej agresywni. Nadal jednak czujemy się pewnie, pomimo kiepskich wyników" – zapewnił hiszpański pomocnik ŁKS.

W spotkaniu z mistrzem kraju trener ŁKS będzie mógł skorzystać ze wszystkich piłkarzy. Do treningów wrócił już Serb Dragoljub Srnic, który z powodu urazu nie wystąpił w dwóch ostatnich meczach.

Spotkanie 19. kolejki ekstraklasy w Gliwicach rozpocznie się w niedzielę o godz. 12.30.