Krakowski zespół do sezonu przygotowywał się na swoich obiektach i na obozie w Słowenii. Dzięki temu miał okazję zmierzyć się w sparingach z tak mocnymi rywalami jak Partizan Belgrad, Lokomitiw Moskwa, NK Maribor i Sturm Graz.
Podopieczni trenera Probierza uzyskali w nich obiecujące wyniki, jednak z kretesem oblali ostatni sprawdzian przed startem sezonu przegrywając 0:4 z beniaminkiem najwyższej klasy Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.
– zaznaczył szkoleniowiec "Pasów", który pogratulował trenerowi Górnika Łęczna Kamilowi Kieresiowi awansu do ekstraklasy.
– tak opisał najbliższego rywala.
Probierz nie chciał jasno zdefiniować celu swojego zespołu na najbliższy sezon, choć wcześniej zdarzały mu się deklaracje, że Cracovia będzie walczyć o mistrzostwo Polski.
– zauważył.
W tym tygodniu Cracovia rozwiązała kontrakty z dwoma obrońcami – Michaelem Gardawskim i Ivanem Marquezem. O ile odejście tego pierwszego nie jest traktowane jako osłabienie, bo w minionym sezonie zagrał on tylko w pięciu meczach, to strata Hiszpana, który przeniósł się do holenderskiego NEC Nijmegen, ograniczy pole manewru przy obsadzie środka defensywy.
Probierz wyjawił jednak, że nie zamierza pozyskać żadnego nowego piłkarza na tę pozycję.
- uzasadnił.
Ciekawa rywalizacja toczyć się będzie o miejsce w bramce. Apetyt na wyjściowy skład mają 34-letni Lukas Hrosso i 12 lat młodszy Karol Niemczycki, który był odkryciem poprzedniego sezonu. Wtedy jednak był młodzieżowcem, co dawało mu przewagę.
– podkreślił.
Kadra Cracovii jest tak liczna, że do zespołu trzecioligowych rezerw trafiło kilku znanych i doświadczonych zawodników, jak: Ołeksij Dytiatjew, Milan Dimun, Filip Piszczek, Jaroslav Mihalik, Daniel Pik i Rubio.
– wyjaśnił Probierz.
Mecz w Łęcznej pomiędzy Górnikiem i Cracovią rozpocznie się w sobotę o godz. 15