Dziennik Gazeta Prawana logo

Włodarze Wisły Kraków mają plan na wypadek degradacji

13 kwietnia 2022, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarz Wisły Kraków Dor Hugi
<p>Piłkarz Wisły Kraków Dor Hugi</p>/Newspix
"Teraz koncentrujemy się przede wszystkim na utrzymaniu w ekstraklasie" - powiedział prezes Wisły Kraków Dawid Błaszczykowski. Sytuacja piłkarzy "Białej Gwiazdy" na finiszu sezonu jest jednak trudna.

Właściciele 13-krotnych mistrzów Polski są przygotowani jednak na to, że drużyna w przyszłym sezonie zagra w 1. lidze. Pod koniec marca władze Wisły opublikowały raport finansowy za rok 2021. Krakowski klub wygenerował przychody na poziomie 49,5 miliona złotych. Oznaczało to wzrost o 6,4 miliona złotych. Wzrosły jednak znacznie koszty co sprawiło, że strata netto wyniosła milion 256 tysięcy, ale była znacznie niższa niż w 2020 roku. Wówczas było to 3 miliony 356 tysięcy.

Prezes Dawid Błaszczykowski i wiceprezes Maciej Bałaziński przyznali, że wyniki finansowe spółki powinny wyglądać jeszcze lepiej gdy opublikowany zostanie kolejny raport obejmujący ostatnie osiemnaście miesięcy. Władze Wisły postanowiły zmienić okres, za który będą publikować raporty z rocznego na sezonowy, czyli od 1 lipca do 30 czerwca każdego roku.

 - podkreślił Bałaziński.

Po ewentualnym spadku - szybki powrót?

Największym problemem "Białej Gwiazdy" jest obecnie sytuacja sportowa. Zespół zajmuje 16. miejsce w tabeli i jest poważnie zagrożony spadkiem. Przy Reymonta o ekstraklasę zamierzają walczyć dopóki będzie na to realna szansa, ale też mają przygotowany plan na wypadek degradacji. Prezes Błaszczykowski zapewnił, że żaden z sześciu współwłaścicieli klubu nie zamierza się wycofać. Dodał też, że determinacja do szybkiej odbudowy pozycji Wisły będzie jeszcze większa.

 wyjaśnił.

Jerzy Brzęczek nie zamierza się wycofać

Wiele również wskazuje, że po ewentualnym spadku drużynę nadal prowadziłby Jerzy Brzęczek.

 zapewnił Błaszczykowski.

Prezes Wisły nie krył swojej odpowiedzialności za sytuację sportową zespołu.

 obiecał.

Włodarze stracili cierpliwość do Guli i Pasiecznego

W trakcie sezonu Wisła rozstała się z trenerem Adrianem Gulą i dyrektorem sportowym Tomaszem Pasiecznym.

 przyznał Bałaziński, a Błaszczykowski uzupełnił, że decyzja z lutego o rozstaniu dała odpowiedź czy byliśmy zadowoleni z okresu pracy Pasiecznego czy nie.

 ocenił.

Wisła na razie nie zamierza zatrudniać nowego dyrektora sportowego, choć nie wyklucza takiego ruchu w przyszłości.

- zadeklarował prezes Błaszczykowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj