Trener Wisły nie ukrywał, że trzy punkty wywalczone przed tygodniem podbudowały zespół psychicznie przed trudnym finiszem sezonu.
– stwierdził.
Śląsk też nie może być pewny utrzymania. Wrocławianie zajmują 14. lokatę i mają tylko trzy punkty więcej od Wisły. W poprzedniej kolejce zespół Piotra Tworka zremisował 1:1 wyjazdowy mecz z kandydatem do tytułu mistrza Polski – Rakowem Częstochowa.
– zadeklarował Brzęczek.
Jego zdaniem spotkanie to może mieć różne fazy.
– podkreślił.
Sytuacja kadrowa Wisły nie jest optymalna. Oprócz wykluczonych z gry do końca sezonu: Jakuba Błaszczykowskiego, Alana Urygi i Patryka Plewki z urazami zmagają się: Zdenek Ondrasek Momo Cisse i Joseph Colley. Zdaniem Brzęczka lepiej sytuacja wygląda z Ondraskiem i Cisse, a gorzej z Colleyem. Decyzja o występie tych zawodników zapadnie po niedzielnym treningu.
Ze Śląskiem, z powodu pauzy za cztery żółte kartki, nie zagra także podstawowy pomocnik Enis Fazlagic. Brzęczek zapowiedział, że zastępcę Bośniaka wybierze z grona trzech piłkarzy: Gieorgija Żukowa, Nikoli Kuveljic i Michala Skvarki.
Nie można wykluczyć, że szansę gry od początku meczu dostanie skrzydłowy Giorgi Citaiszwili, który w zeszłym tygodniu dołączył do zespołu, a w spotkaniu z Górnikiem, po wejściu na boisko w drugiej połowie, zaliczył asystę.
– wyjaśnił trener Wisły.
Poniedziałkowy mecz we Wrocławiu rozpocznie się o godz. 15.00.