Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewolucji kadrowej w Górniku Łęczna nie będzie. Co z posadą trenera?

30 maja 2022, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarze Górnika Łęczna
<p>Piłkarze Górnika Łęczna</p>/Newspix
"Nie będzie rewolucji kadrowej, bo zdecydowana większość piłkarzy ma jeszcze ważne kontrakty. Pozostaje także trener Marcin Prasoł" - powiedział Piotr Sadczuk, prezes Górnika Łęczna, zespołu, który jako beniaminek po rocznym pobycie opuścił ekstraklasę.

Niepowodzeniem zakończyła się walka o zachowanie bytu w krajowej elicie, o czym zadecydowała zwłaszcza początkowa faza rozgrywek, kiedy w szesnastu spotkaniach podopieczni wówczas jeszcze Kamila Kieresia zdobyli zaledwie 9 punktów i zamykali stawkę drużyn ekstraklasowych. Nadzieje na odmianę sytuacji odżyły, kiedy w grudniu łęcznianie wygrywając trzy kolejne mecze podwoili punktową zdobycz, Kiereś wybrany został trenerem, a napastnik Bartosz Śpiączka piłkarzem miesiąca, co pozwoliło nawet na opuszczenie strefy spadkowej.

Seria zwycięstw nie była kontynuowana po zimowej przerwie, w której z powodów finansowych nie dokonano istotnych wzmocnień. Cztery z rzędu porażki sprawiły, że na początku kwietnia z dalszego prowadzenia zespołu zrezygnował ten szkoleniowiec, który trzy lata wcześniej przejął Górnika w drugiej lidze i rok po roku uzyskiwał z nim awanse do pierwszej ligi i do ekstraklasy.

W tak trudnej sytuacji na ławce trenerskiej zasiadł 41-letni Marcin Prasoł, mając pełną świadomość, że uniknięcie degradacji jest mało prawdopodobne, ale po niej nie nastąpi katastrofa podobna do tej, kiedy przed pięcioma laty też drużyna z Łęcznej spadała z ekstraklasy i zatrzymała się dopiero dwie klasy niżej.

Nie można było sobie pozwolić na powtórkę z historii

-  - przedstawia aktualną sytuację prezes Górnika.

Kto zostanie, a kto odejdzie?

Bezpośrednio po ostatnim meczu z Jagiellonią piłkarze otrzymali urlopy, co nie znaczy, że rozmowy, przynajmniej z niektórymi, nie są prowadzone przez trenera oraz dyrektora sportowego Veljko Nikitovica. Kontrakty bowiem kończą się: Januszowi Golowi, Michałowi Golińskiemu, Leandro, Bartłomiejowi Kalinkowskiemu, Bartoszowi Rymaniakowi, Tomaszowi Midzierskiemu i Adrianowi Kostrzewskiemu. Wypożyczenia z Pogoni Szczecin kończą się też młodzieżowcom Kryspinowie Szcześniakowi i Marcelowi Wędrychowskiemu.

Ważne natomiast umowy na kolejny rok z ustalonymi warunkami zarówno na ekstraklasę jak i pierwszą ligę mają m.in. Maciej Gostomski, Bartosz Śpiączka, Jason Lokilo, Damian Gąska, Alex Serrano czy Ruben Lobato. Czy każdy z nich grać będą nadal w Łęcznej zależeć będzie od ewentualnych ofert satysfakcjonujących zarówno samego zawodnika, jak i kierownictwo Górnika.

Łęcznianie zaistnieją w 1. lidze?

13 czerwca piłkarze wracają z urlopów i rozpoczną przygotowania do nowego sezonu, którego inauguracja nastąpi w połowie lipca. Mając zabezpieczenie finansowe i organizacyjne dopiero po skompletowaniu kadry - jak zaznacza prezes Sadczuk - postawione zostaną konkretne cele, wydaje się jednak, że najlepsza obecnie piłkarska drużyna z Lubelszczyzny odgrywać będzie znaczącą rolę na zapleczu ekstraklasy.

Autor: Andrzej Szwabe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj