Decyzja 50-letniego szkoleniowca jest ogromnym zaskoczeniem, tym bardziej że zaledwie trzy tygodnie temu cieszył się wraz z zespołem i kibicami z ósmego w historii klubu tytułu mistrza kraju. Skorża, który wrócił do Lecha w kwietniu 2021 roku, siedem lat temu też z "Kolejorzem" triumfował w ekstraklasie.
Trener przyznał, że z "".
- podkreślił Skorża, cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu.
Właściciel Lecha Piotr Rutkowski przyznał, że szkoleniowiec kilka dni temu zasygnalizował o swoich kłopotach, ale mimo to wierzył, że uda się go zatrzymać w klubie.
- zaznaczył.
Dla władz mistrza Polski to ogromny cios, bowiem pod koniec tygodnia piłkarze kończą urlopy i rozpoczynają przygotowania do nowego sezonu. A ten rozpocznie się bardzo wcześnie, bowiem już 5 lub 6 lipca lechici rozpoczną rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów. Czasu na znalezienie nowego szkoleniowca nie ma zbyt wiele.
Skorża to jeden z najbardziej utytułowanych trenerów w ekstraklasie. Ma w dorobku cztery tytuły mistrza Polski - dwa z Wisłą Kraków i dwa z Lechem oraz trzy Puchary Polski - dwa z Legią i jeden z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wlkp. Pracował także m.in. w Amice Wronki, Pogoni Szczecin oraz z reprezentacją Zjednoczonych Emiratów Arabskich U23.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.