Krakowski zespół w znakomitym stylu rozpoczął obecny sezon, zdobywając w trzech meczach komplet punktów, nie tracąc przy tym gola. W całej historii klubu tylko w 1930 roku "Pasom" udało się na starcie wygrać pięć kolejnych spotkań, przy czym pierwsze spotkanie z Polonią Warszawa zakończyło się porażką na boisku 0:1, ale potem zostało zweryfikowane jako walkower dla Cracovii.

Reklama

Trener Zieliński nie przywiązuje jednak wagi do statystyk.

"Jak mamy się zapisać w historii klubu, to najlepiej wynikiem na koniec sezonu. Takie statystyki są fajne dla kibiców, dziennikarzy, którzy się tym zajmują, a my twardo stąpamy po ziemi. Teraz najważniejszy jest mecz w Mielcu, gdzie chcemy zapunktować" – zadeklarował.

Cracovia w tym sezonie wygrała na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 2:0, a u siebie z Koroną Kielce 2:0 i przed tygodniem z Legią Warszawa 3:0. Zwłaszcza po tym ostatnim występie krakowski zespół został obsypany komplementami, bo grał nie tylko skutecznie, ale też efektownie.

Reklama

"Mamy za sobą dobry start i nie zamierzamy się zatrzymywać, choć zdajemy sobie sprawę, że mecz ze Stalą może być bardzo trudny. Drużyna ta w starciach z Lechem Poznań i ostatnio z Rakowem Częstochowa pokazała, że potrafi napsuć krwi teoretycznie mocniejszym rywalom. Nie nastawiamy się, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Stal na pewno wysoko zawiesi nam poprzeczkę, ale my chcemy kontynuować dobrą passę, iść za ciosem. Podchodzimy jednak z szacunkiem do rywala. Pamiętamy, że w wiosennym meczu, choć wygranym przez nas, nie było łatwo. My jednak też wyciągnęliśmy wnioski z tamtego sezonu" – stwierdził Zieliński.

Reklama

Sytuacja kadrowa "Pasów" nie uległa zmianie. Treningi z zespołem rozpoczęli już wprawdzie Matej Rodin i Jewhen Konoplanka, ale nie będą brani pod uwagę przy wyborze kadry na mecz w Mielcu. Konoplanka w tym sezonie jeszcze nie pojawił się na boisku, a Rodina w spotkaniu z Legią znakomicie na środku obrony zastąpił David Jablonsky.

Trener Zieliński ma i tak spory ból głowy wyborze składu, gdyż rywalizacja o miejsce w wyjściowej jedenastce jest ogromna. M.in. dlatego do 1-ligowej Sandecji Nowy Sącz wypożyczono w tym tygodniu pomocnika Sylwestra Lusiusza.

"Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Zawsze przytrafiają się jakieś wypadki losowe, kontuzje. Plan na spotkanie w Mielcu mamy przygotowany, pozostała kwestia doboru wykonawców. Mam ekipę, która w trzech meczach zrobiła dziewięć punktów. Pozostali zawodnicy dobrze pracują, jest normalna sportowa rywalizacja. Benjamin Kallman i Takuto Oshima pokazują się z bardzo dobrej strony, ale ich problemem jest to, że przyszli do nas na koniec okresu przygotowawczego, uciekły im sparingi i muszą czekać na swoją szansę w wyjściowym składzie" – wyjaśnił.

W mediach pojawiały się ostatnio informacje, że Cracovii rywalizowała z Rakowem o pozyskanie z Górnika Zabrze pomocnika Bartosza Nowaka.

"Nie braliśmy udziału w żadnym wyścigu. Raków już wcześniej prowadził rozmowy z tym piłkarzem. Nie ukrywam jednak, że byliśmy nim zainteresowani, to bardzo dobry zawodnik i przydałby się nam" – powiedział Zieliński, który zapowiada, że w najbliższym czasie można spodziewać się jeszcze jednego transferu, który wzmocni zespół.

Mecz Cracovii ze Stalą w Mielcu rozpocznie się w piątek o godz. 18.00.

Grzegorz Wojtowicz