Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia z Radomiakiem w derbach Mazowsza. Lider Ekstraklasy gości Górnika

1 września 2022, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Carlitos
<p>Carlitos</p>/Shutterstock
Piątkowe derby województwa mazowieckiego między Legią Warszawa a Radomiakiem Radom zapowiadają się jako najciekawsze wydarzenie 8. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Lider z Płocka na zakończenie tej serii zagra z Górnikiem Zabrze.

Osiągnięć Radomiaka, który rozgrywa trzeci sezon w ekstraklasie, nie sposób porównać z sukcesami Legii, ale w poprzednich rozgrywkach to zespół z Radomia był wyżej w tabeli i wygrał obie prestiżowe konfrontacje z ekipą ze stolicy.

W piątek - już pod wodzą Kosty Runjaica - legioniści będą mieli okazję do rewanżu. W tabeli zajmują drugie miejsce, nie przegrali od czterech spotkań, a we wtorek - choć nie bez kłopotów - awansowali do 1/16 finału Pucharu Polski.

Radomianie zaczęli sezon słabo, ale później przyszły trzy zwycięstwa. Dobrą serię tego zespołu przerwała przed tygodniem Korona Kielce. Spory wkład w dwie niedawne wygrane i cały w sumie udany poprzedni sezon miał bramkarz Filip Majchrowicz, który w tym tygodniu został wypożyczony do cypryjskiego Pafos FC.

Ten transfer oznacza, że w piątek między słupkami gości stanie bramkarz związany z... Legią - albo wypożyczony do Radomiaka przed tym sezonem Gabriel Kobylak, albo jego były kolega klubowy, rodowity warszawiak Jakub Ojrzyński, który do Radomia trafił na tej samej zasadzie, tyle że z Liverpoolu.

Legia traci dwa punkty do prowadzącej Wisły Płock, która w poniedziałek podejmie Górnika Zabrze. "Nafciarze" przed tygodniem doznali pierwszej porażki w sezonie (1:2 w Łodzi z Widzewem) i będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę w lidze, gdyż w środku tygodnia przeszli do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Z kolei Górnik już w trakcie sezonu przechodzi kadrową rewolucję. W ostatnich tygodniach opuściło go czterech pomocników - jako ostatni w środę Dariusz Stalmach, który podpisał kontrakt ze słynnym Milanem, i Gambijczyk Alasana Manneh, który przeniósł się do duńskiego OB Odense, a wcześniej Bartosz Nowak i Krzysztof Kubica, którzy byli jednymi z liderów zabrzan.

Za plecami Wisły i Legii plasują się - z 13 punktami Raków i Pogoń. Obie drużyny w środę zmierzyły się w zaległym meczu w Częstochowie i gospodarze wygrali 1:0. Ekipa trenera Marka Papszuna ma jeszcze jedną zaległość, a pod względem straconych punktów jest na równi z liderem.

W najbliższej kolejce wicemistrza kraju czeka wyjazdowa potyczka z Cracovią, która rozpoczęła rozgrywki od trzech zwycięstw bez straty gola, ale w czterech następnych powiększyła dorobek ledwie o punkt.

Raków z "Pasami" ma do wyrównania rachunki z poprzedniego sezonu - w listopadzie 2021 przegrał na boisku tego rywala 0:1, tracąc gola po pięknym strzale Gruzina Otara Kakabadze, czym pozwolił świetnie rozpocząć pracę w Krakowie trenerowi Jackowi Zielińskiego, a w maju, gdy rozstrzygały się losy tytułu i częstochowianie byli blisko historycznego sukcesu, potknęli się na swoim stadionie, remisując 1:1.

Trener Cracovii Zieliński w sobotę będzie już miał do dyspozycji Pawła Jaroszyńskiego, który został wypożyczony z włoskiej Salernitany, a w swojej starej-nowej drużynie ma zastąpić kontuzjowanego Kamila Pestkę.

Pogoń z kolei w niedzielę czeka w Kielcach trudna przeprawa bezkompromisowo grającym beniaminkiem, który z siedmioma punktami jest ósmy w tabeli.

Tego samego dnia w Poznaniu dojdzie do starcia dwóch uznanych ligowych marek - broniący tytułu Lech, który wygrał dwa ostatnie mecze, podejmie wracający do ośmiu latach do krajowej elity Widzew. Łodzianie dobre nastroje swoich kibiców po ubiegłotygodniowej wygranej z liderem popsuli w środę, odpadając z Pucharu Polski z drugoligowym KKS Kalisz.

Generalnie fani Widzewa nie mają powodów do narzekań, w przeciwieństwie do sympatyków Lechii. Gdańszczanie w zaległym spotkaniu ulegli w środę Lechowi 0:3 i była to ich czwarta z rzędu porażka za co utratą pracę zapłacił trener Tomasz Kaczmarek. W sobotę przeciw Warcie, która do tej pory punktuje wyłącznie na wyjazdach, co też nie jest dobrą informacją dla piłkarzy Lechii i ich kibiców, zespół ma poprowadzić dotychczasowy drugi szkoleniowiec Maciej Kalkowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZmarnowany rzut karny, gol i kontuzja Mbappe. Francja w półfinale mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj