Dziennik.pl logo

Marcin Kaczmarek: Trudno jest kibicować Lechii w obecnych okolicznościach

27 października 2022, 19:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trener Lechii Gdańsk Marcin Kaczmarek
<p>Trener Lechii Gdańsk Marcin Kaczmarek</p>/PAP
Trener Lechii wierzy, że w niedzielnym meczu ekstraklasy z PGE FKS Stalą jego piłkarze odniosą wreszcie w Gdańsku zwycięstwo. „Mielczanie są jedną z największych in plus niespodzianek tego sezonu, ale u siebie chcemy zbudować twierdzę” - zapowiedział Marcin Kaczmarek.

Zawodnicy Lechii prezentują ostatnio dobrą dyspozycję. Najpierw w poprzednią środę w 1/16 finału Pucharu Polski pokonali w Stężycy drugoligową Radunię 4:1, a w poniedziałek w ekstraklasie zwyciężyli na wyjeździe 3:0 KGHM Zagłębie Lubin.

– przyznał w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku Kaczmarek.

Po efektownym zwycięstwie na Dolnym Śląsku biało-zieloni nie opuścili strefy spadkowej, ale mają już tylko punkt straty do bezpiecznej pozycji. 48-letni szkoleniowiec nie wpadł jednak po tych triumfach w przesadny optymizm.

– podkreślił.

Lechia jest jedynym zespołem, który w tym sezonie nie odniósł jeszcze zwycięstwa u siebie. Okazja do przełamania nadarzy się w niedzielę o godz. 15, kiedy biało-zieloni podejmą Stal. Po raz ostatni gdańszczanie cieszyli się z wygranej przed własna publicznością 8 maja, kiedy pokonali 3:2 właśnie drużynę z Mielca.

– zapewnił szkoleniowiec.

Najbliższy rywal gdańszczan spisuje się bardzo dobrze – w 14 meczach podopieczni trenera Adama Majewskiego wywalczyli 23 punkty i plasują się na szóstej pozycji w tabeli.

– dodał.

Kaczmarek przekonuje, że każdy następny mecz jest dla jego drużyny wyzwaniem i okazją do zdobycia bardzo ważnych punktów. Liczy, że zawodnicy pokażą co najmniej tyle fragmentów dobrej gry ile z Zagłębiem, co przełoży się na korzystny końcowy rezultat.

– stwierdził.

W najbliższej konfrontacji w ekipie gospodarzy zabraknie chorego holenderskiego defensywnego pomocnika Joeri de Kampsa.

– podsumował trener Kaczmarek.

Autor: Marcin Domański

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj