Zawodnicy Lechii prezentują ostatnio dobrą dyspozycję. Najpierw w poprzednią środę w 1/16 finału Pucharu Polski pokonali w Stężycy drugoligową Radunię 4:1, a w poniedziałek w ekstraklasie zwyciężyli na wyjeździe 3:0 KGHM Zagłębie Lubin.
– przyznał w czwartek na konferencji prasowej w Gdańsku Kaczmarek.
Po efektownym zwycięstwie na Dolnym Śląsku biało-zieloni nie opuścili strefy spadkowej, ale mają już tylko punkt straty do bezpiecznej pozycji. 48-letni szkoleniowiec nie wpadł jednak po tych triumfach w przesadny optymizm.
– podkreślił.
Lechia jest jedynym zespołem, który w tym sezonie nie odniósł jeszcze zwycięstwa u siebie. Okazja do przełamania nadarzy się w niedzielę o godz. 15, kiedy biało-zieloni podejmą Stal. Po raz ostatni gdańszczanie cieszyli się z wygranej przed własna publicznością 8 maja, kiedy pokonali 3:2 właśnie drużynę z Mielca.
– zapewnił szkoleniowiec.
Najbliższy rywal gdańszczan spisuje się bardzo dobrze – w 14 meczach podopieczni trenera Adama Majewskiego wywalczyli 23 punkty i plasują się na szóstej pozycji w tabeli.
– dodał.
Kaczmarek przekonuje, że każdy następny mecz jest dla jego drużyny wyzwaniem i okazją do zdobycia bardzo ważnych punktów. Liczy, że zawodnicy pokażą co najmniej tyle fragmentów dobrej gry ile z Zagłębiem, co przełoży się na korzystny końcowy rezultat.
– stwierdził.
W najbliższej konfrontacji w ekipie gospodarzy zabraknie chorego holenderskiego defensywnego pomocnika Joeri de Kampsa.
– podsumował trener Kaczmarek.
Autor: Marcin Domański