Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosta Runjaic: Josue pokazał jakość i wziął na siebie odpowiedzialność

9 listopada 2022, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarz Legii Warszawa Filip Mladenovic (P) i trener Kosta Runjaic (L) podczas meczu 1/8 finału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk
<p>Piłkarz Legii Warszawa Filip Mladenovic (P) i trener Kosta Runjaic (L) podczas meczu 1/8 finału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk</p>/PAP
Piłkarze Legii okazali się lepsi w Gdańsku w rzutach karnych od Lechii 4-2 i awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski. "Jestem bardzo dumny z zespołu, bo to był nieprawdopodobny mecz" – przyznał trener warszawian Kosta Runjaic.

– powiedział Runjaic.

Pod dyktando Legii

W ciągu pięciu dni te drużyny zmierzyły się po raz drugi - w piątkowym spotkaniu ekstraklasy legioniści triumfowali na własnym stadionie 2:1. We wtorkowej konfrontacji 1/8 finału Pucharu Polski dominowali goście, gra toczyła się głównie na połowie Lechii, ale to gdańszczanie dwa razy obejmowali prowadzenie.

W 41. minucie indywidualną akcją, zwieńczoną skutecznym strzałem zza pola karnego, popisał się Ilkay Durmus, a w trzeciej minucie dogrywki, po znakomitym prostopadłym podaniu Jarosława Kubickiego, Cezarego Misztę pokonał Łukasz Zwoliński.

W 52. minucie po analizie VAR arbiter Tomasz Musiał uznał, że Mario Maloca sfaulował Macieja Rosołka, a "jedenastkę" pewnie wykorzystał znajdujący się ostatnio w bardzo dobrej formie Josue. A do serii rzutów karnych doprowadził w 117. minucie wprowadzony jako ostatni na boisko obrońca Lindsay Rose, który wykorzystał błąd Dusana Kuciaka i przelobował golkipera rywali.

Josue znaczy lider

W ekipie gospodarzy "11" nie wykorzystali Maciej Gajos (obrona Miszty) i Kubicki (uderzył nad bramką), a w zespole przyjezdnych Blaz Kramer (trafił w poprzeczkę). Awans stołecznej drużyny do ćwierćfinału przypieczętował Josue, jednak w kolejnej fazie tych rozgrywek portugalski pomocnik, z powodu dwóch żółtych kartek, nie wystąpi.

– ocenił Runjaic.

Szkoleniowiec gości zdradził, że jeszcze nie wie, jak poważna jest kontuzja Pawła Wszołka, której skrzydłowy nabawił się w pierwszej połowie. Dodał, że problemy zdrowotne ma też Kramer.

– przekazał.

Niedosyt Lechii

Niepocieszony był natomiast trener gospodarzy, który podkreślił, że porażka poniesiona w takich okolicznościach bardzo boli.

– podkreślił Marcin Kaczmarek.

W tym roku Lechia rozegra jeszcze dwa ligowe mecze. W niedzielę podejmie także broniącego się przed spadkiem Piasta Gliwice, a w piątek 18 grudnia, w zaległej konfrontacji z drugiej kolejki, Górnika Zabrze.

– podsumował gdański szkoleniowiec.

Autor: Marcin Domański

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj