Jagiellonia zakończyła rozgrywki poniżej przedsezonowych oczekiwań, gdy zespół objął nowy szkoleniowiec Maciej Stolarczyk. Białostoczanie grali seriami; odnotowali np. serię ośmiu ligowych meczów bez porażki, by sezon zakończyć bez zwycięstwa w sześciu ostatnich kolejkach. Ostatecznie ich dorobek to osiemnaście punktów i trzynaste miejsce w tabeli po jesiennej rundzie. Tylko pięć punktów dzieli Jagiellonię od strefy spadkowej.

Reklama

Stolarczyk dostanie czas do końca sezonu

Władze klubu zapewniają jednak, że nie ma tematu zmiany trenera w zimowej przerwie. Lepiej wyciągnąć doświadczenia z tego, co się wydarzyło w ostatnich czterech czy pięciu miesiącach, niż rzucać się z motyką w nie wiadomo którą stronę i poszukiwać nowych rozwiązań (...) Można zmienić trenera, tylko myślę, że nasz kłopot niekoniecznie tkwi w trenerze - mówił prezes klubu Wojciech Pertkiewicz w wywiadzie udzielonym Radiu Białystok.

Przewodniczący Rady Nadzorczej Sportowej Spółki Akcyjnej Wojciech Strzałkowski również jest zdania, że Stolarczyk powinien dostać czas do końca sezonu. Powinien spokojnie przepracować jeszcze przerwę zimową, obóz przygotowawczy w Turcji i stanąć do rozgrywek na wiosnę - mówił.

Reklama

Dodał, że na razie ocena jest "średnio pozytywna", a odzwierciedla to miejsce Jagiellonii w tabeli. Zdaniem Strzałkowskiego, na wyniki duży wpływ miały jednak kontuzje, zwłaszcza defensorów, bo w trakcie sezonu wszyscy stoperzy po kolei byli czasowo niezdolni do gry. Do tego w końcówce rundy kontuzję odniósł lider zespołu, również kluczowy zawodnik w grze defensywnej Taras Romanczuk.

Potencjał drużyny w pełni zdrowej i optymalnej jest dużo wyższy niż miejsce w tabeli i liczba punktów - dodał prezes Pertkiewicz. Przyznał, że założeniem było miejsce w pierwszej ósemce.

Czas na zmiany w szatni

Sam Stolarczyk mówił po sobotnim meczu, przegranym w Białymstoku z Lechem Poznań 1:2, że trzeba zmienić - jak się wyraził - "konstrukcję tego, co mamy tutaj". Dodał, że pierwsi o tym, że nie pasują do koncepcji, dowiedzą się ci piłkarze, których ten szkoleniowiec nie widzi w zespole.

Reklama

Miejsce Jagiellonii w tabeli jest dla nas rozczarowaniem i potrzeba dużo pracy i czasu, żeby to zmienić. Wiem, że trenerzy nie mają na to czasu, ale żeby to zmienić, trzeba zmienić konstrukcję tego, co mamy tutaj. Trenerzy się zmieniają praktycznie co pół roku i żaden nie dostał możliwości zbudowania swojego zespołu. Uważam, że to jest taki czas, żeby tę konstrukcję zespołu zmienić i niektórzy powinni zmienić klimat, bo do koncepcji, którą preferuję, nie pasują - mówił Stolarczyk.

Zapewniał, że ma siły i energię, żeby to zrobić. Można zmienić też trenera, ale myślę, że historia najnowsza pokazuje, że te zmiany niewiele dały - mówił. Powiedział, że po kilku miesiącach ma wyrobione zdanie na temat zawodników, których ma na kontraktach Jagiellonia i z którymi chciałby pracować.

autor: Robert Fiłończuk