Legioniści zajmują drugie miejsce w tabeli, ze stratą dziewięciu punktów do prowadzącego Rakowa Częstochowa. Jedynie te dwa zespoły wiosną nie doznały porażki. Stołeczna ekipa po raz ostatni zeszła z boiska pokonana w połowie października, kiedy uległa w Płocku Wiśle 1:2. Warszawianie w dwóch poprzednich kolejkach sięgnęli po komplet punktów i w piątek w Radomiu po raz pierwszy w sezonie mogą wygrać trzeci mecz z rzędu.

Reklama

Chcemy potwierdzić dobrą formę z ubiegłych tygodni. Naszym celem jest kontynuacja udanej passy. Chcemy z przytupem zakończyć pewien etap przed przerwą na spotkania reprezentacyjne - powiedział Runjaic podczas spotkania z dziennikarzami.

Przed tygodniem Legia pokonała Stal Mielec 2:0, ale Runjaic nie był do końca zadowolony z tego występu.

Są pewne rzeczy do poprawy w odniesieniu do tego meczu. Mam na myśli chociażby aspekt posiadania piłki, co szwankowało, zwłaszcza w drugiej połowie. Pracujemy także nad szybszym operowaniem piłką między zawodnikami - wspomniał.

Jak przekazał, w dalszym ciągu do jego dyspozycji nie będą leczący kontuzje bramkarz Kacper Tobiasz, szwedzki obrońca Mattias Johansson i hiszpański napastnik Carlitos.

Mamy nadzieję, że w trakcie przerwy reprezentacyjnej ci piłkarze wrócą do pełnej dyspozycji i wznowią treningi z drużyną. Nie chcemy się jednak spieszyć z takimi decyzjami. Cały czas czekamy też na Blaza Kramera - nadmienił i dodał, że z pełnym obciążeniem ćwiczą już natomiast Ukrainiec Ihor Charatin i obrońca reprezentacji Mauritiusa Lindsay Rose.

Szkoleniowiec chwalił też Albańczyka Ernesta Muciego.

Wcześniej miał przebłyski i pokazywał swoje umiejętności, ale teraz jest aktywniejszy i sprawia wrażenie bardziej dojrzałego. Są jednak elementy, choćby taktyczne, nad którymi wciąż musi pracować, bo ma spory zapas - ocenił trener.

Radomiak przegrał dwa ostatnie pojedynki ligowe, ale Runjaic spodziewa się, że przeciw Legii gospodarze będą bardzo zmotywowani i mogą zagrać nawet powyżej możliwości.

Radomianie koncentrują się na kontratakach i szukają dośrodkowań do napastnika, a poza tym dysponują kilkoma indywidualnościami. Są w środku tabeli, ale na pewno do końca sezonu będą mocno walczyć o każdy punkt. Takiej postawy spodziewamy się też w piątek - powiedział Runjaic i poinformował, że Legia nie będzie czynić żadnych przeszkód ws. występu bramkarza Gabriela Kobylaka, który do Radomiaka jest wypożyczony z Legii.