Dziennik Gazeta Prawana logo

Jagiellonia Białystok zrobiła zimny prysznic piłkarzom Legii Warszawa [WIDEO]

1 października 2023, 22:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Michal Sacek i Ernest Muci
Michal Sacek i Ernest Muci/PAP
Legia przegrała w Białymstoku pierwszy mecz w tym sezonie ekstraklasy. Jagiellonia przedłużyła do pięciu serię zwycięstw na swoim boisku w obecnych rozrywkach.

W walce o przejęcie inicjatywy początkowo lepsza była Legia, która rozpoczęła ten mecz m.in. bez Josue, Bartosza Slisza (obaj ławka rezerwowych) i Pawła Wszołka, który z powodu choroby w ogóle do Białegostoku nie przyjechał. Z wywalczonych rzutów wolnych i rożnych dośrodkowywał Juergen Elitim, ale obrońcy Jagiellonii dobrze sobie z tym radzili. Gospodarze starali się grać wysokim pressingiem, a gdy mieli piłkę, próbowali długo ją rozgrywać.

W 13. min po ładnej akcji Jagiellonia objęła prowadzenie. Bartłomiej Wdowik dośrodkował w pole karne, Hiszpan Jesus Imaz z pierwszej piłki zagrał do swego rodaka Jose Naranjo i lewy skrzydłowy gospodarzy płaskim strzałem zdobył gola.

Po stracie bramki Legia na pewien czas uzyskała sporą przewagę, ale nie stwarzała klarownych sytuacji. W 20. min szansę miał Makana Baku, ale nie trafił w piłkę po dośrodkowaniu Patryka Kuna, do tego sfaulował Wdowika.

W 29. min - po drugiej stronie boiska - Jagiellonia mogła podwyższyć prowadzenie; Afimico Pululu strzelił głową po rzucie rożnym, ale piłka odbiła się od poprzeczki.

Dwie minuty później padł drugi gol dla gospodarzy. Nietypowo dla siebie, bo z lewej strony boiska, asystę zaliczył Dominik Marczuk, a Imaz strzelił głową nie do obrony.

Tuż przed przerwą bramkę kontaktową mógł zdobyć Marc Gual, który w poprzednim sezonie w barwach Jagiellonii został królem strzelców ekstraklasy. Podawał Baku, ale Hiszpan na środku pola karnego nieczysto trafił w piłkę.

W drugiej połowie dominowała Legia; gospodarze opadli z sił i mieli duże trudności z grą ofensywną, ale bardzo skutecznie bronili się. W 53. min sędzia Szymon Marciniak zdecydował o rzucie karnym dla białostoczan, po analizie VAR swoją decyzję jednak odwołał uznając, że Pululu nie był w polu karnym Legii faulowany.

A ta, co prawda, długo utrzymywała się przy piłce, ale nie umiała sforsować obrony Jagiellonii. W 60. min dośrodkował Kun, zamykający akcję Baku uderzył głową z pola karnego, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Z dystansu strzelali Maciej Rosołek i Josue, którzy w drugiej połowie weszli na boisko, ale pierwsze - i jedyne celny - uderzenie oddał w doliczonym czasie gry Portugalczyk Gil Dias; Zlatan Alomerovic bez trudu jednak obronił.

Legia kończyła mecz w dziesiątkę, bo w 87. min drugą żółtą kartkę, i w konsekwencji czerwoną, zobaczył szwajcarski obrońca Marco Burch.

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 2:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Jose Naranjo (13), 2:0 Jesus Imaz (29-głową)
Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Zlatan Alomerovic, Wojciech Łaski. Legia Warszawa: Marco Burch. Czerwona kartka za drugą żółtą - Legia Warszawa: Marco Burch (87)
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 17 892
Jagiellonia Białystok: Zlatan Alomerovic - Michal Sacek, Miłosz Matysik, Adrian Dieguez, Bartłomiej Wdowik - Dominik Marczuk (75. Mateusz Skrzypczak), Taras Romanczuk, Nene (65. Jarosław Kubicki), Jose Naranjo (65. Kristoffer Hansen) - Jesus Imaz (84. Tomasz Kupisz), Afimico Pululu (75. Wojciech Łaski)
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz - Radovan Pankov, Steve Kapuadi, Marco Burch - Makana Baku (71. Blaz Kramer), Jurgen Celhaka, Juergen Elitim (62. Bartosz Slisz), Patryk Kun (62. Gil Dias) - Marc Gual, Tomas Pekhart (46. Maciej Rosołek), Ernest Muci (62. Josue)

autor: Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUlubieniec Władimira Putina zostaje w USA. Zarobi miliony dolarów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj