Dziennik Gazeta Prawana logo

Raków sam sobie strzelił dwa gole. Crnac i Bieszczad zaliczyli fatalne pomyłki [WIDEO]

5 kwietnia 2024, 22:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lisandro Semedo i Zoran Arsenic
Zawodnik Radomiaka Radom Lisandro Semedo (L) i Zoran Arsenic (P) z Rakowa Częstochowa podczas meczu 27. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Piłkarze Rakowa Częstochowa bardzo pomogli Radomiakowi Radom w zdobyciu trzech punktów. Można powiedzieć, że w 27. kolejce Ekstraklasy mistrzowie Polski sami sobie strzelili dwa gole. W efekcie "Medaliki" przegrały na wyjeździe 1:2.

Gospodarze prowadzenie objęli w 25. minucie. Dawid Abramowicz z autu wrzucił piłkę w pole karne, a Ante Crnac wbił ją głową do własnej bramki. 

Na tym nie koniec fatalnych błędów piłkarzy Rakowa. W 44. minucie fatalną interwencją "popisał" się Kacper Bieszczad. Bramkarz mistrzów Polski wyszedł z bramki prawie na połowę boiska i nie trafił w piłkę. Przejął ją Jardel Silva i nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem jej w siatce gości. 

 Na odpowiedz podopiecznych Dawida Szwargi trzeba było czekać do 49. minuty. Kontaktowego gola strzelił Giannis Papanikolaou.

Więcej goli w Radomiu nie oglądaliśmy, choć jedni i drudzy mieli okazję, by trafić do bramki. Brakowało jednak precyzji lub na drodze piłki do siatki stawali bramkarze. 

Raków jest trzeci w tabeli i do prowadzącej Jagiellonii Białystok, która swój mecz w ramach 27. kolejki rozegra w niedzielę z Legią w Warszawie traci sześć punktów. Natomiast Radomiak zajmuje 10. miejsce. 

Radomiak Radom - Raków Częstochowa 2:1 (2:0)
Bramki: 1:0 Ante Crnac (25-samobójcza), 2:0 Jardel Silva (44), 2:1 Giannis Papanikolaou (49)
Żółta kartka - Radomiak Radom: Raphael Rossi, Dawid Abramowicz, Jan Grzesik, Gabriel Kobylak
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 8 564
Radomiak Radom: Gabriel Kobylak - Jan Grzesik, Raphael Rossi, Luka Vuskovic, Dawid Abramowicz – Luizao, Michał Kaput (72. Christos Donis) - Lisandro Semedo (79. Daniel Pik), Bruno Jordao (86. Mateusz Cichocki), Luis Machado (87. Joao Peglow) - Jardel Silva
Raków Częstochowa: Kacper Bieszczad - Bogdan Racovitan, Zoran Arsenic (80. Matej Rodin), Stratos Svarnas – Jean Carlos Silva, Gustav Berggren (60. Władysław Koczerhin), Giannis Papanikolaou (80. Ben Lederman), Erick Otieno (60. Ivi Lopez) - John Yeboah (78. Bartosz Nowak), Ante Crnac, Dawid Drachal

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz o epoce PRL. PESEL zdecyduje o wyniku. Dla 90 proc. młodych 6/10 jest poza zasięgiem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj