Do 75. minuty w Łodzi goli nie oglądaliśmy. Dopiero kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę dla Widzewa zdobył Bartłomiej Pawłowski.

Reklama

Piłkarz Widzewa był bezbłędnym egzekutorem rzutu karnego, który został podyktowany za rzekomy faul Ariela Mosóra na Jordim Sanchezie. Sytuacja długo była analizowana przez VAR i w końcu arbiter główny zdecydował się wskazać na "wapno". Decyzja Karola Arysa wydaje się mocno kontrowersyjna.

Po stracie gola przyjezdni rzucili się do ataku. Za wszelką cenę próbowali doprowadzić do wyrównania. Zepchnęli łodzian do głębokiej defensywy. W doliczonym czasie gry kilka razy zakotłowało się przed bramką Rafała Gikiewicza, ale piłka nie znalazła drogi do siatki Widzewa.

Piast po tej porażce zajmuje 13. miejsce w tabeli i ma już tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Natomiast podopieczni Daniela Myśliwca są ósmej pozycji.

Widzew Łódź – Piast Gliwice 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Bartłomiej Pawłowski (75-karny)
Żółta kartka - Widzew Łódź: Andrejs Ciganiks, Fran Alvarez. Piast Gliwice: Tomas Huk, Tom Hateley
Sędzia: Karol Arys (Szczecin)
Widzów: 17 243
Widzew Łódź: Rafał Gikiewicz - Lirim Kastrati (88. Luis da Silva), Mateusz Żyro, Serafin Szota, Andrejs Ciganiks - Fabio Nunes, Fran Alvarez (81. Dominik Kun), Marek Hanousek, Bartłomiej Pawłowski (81. Sebastian Kerk), Antoni Klimek (61. Dawid Tkacz) - Imad Rondic (61. Jordi Sanchez)
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Tomas Huk, Jakub Czerwiński, Ariel Mosór (84. Kamil Wilczek), Tomasz Mokwa - Arkadiusz Pyrka, Patryk Dziczek, Tom Hateley (61. Tihomir Kostadinov), Miłosz Szczepański (85. Walerian Gwilia), Michael Ameyaw (61. Grzegorz Tomasiewicz) - Fabian Piasecki