Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacyjna porażka Jagiellonii. Dieguez "wyleciał" z boiska, Pululu zmarnował rzut karny [WIDEO]

14 kwietnia 2024, 17:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Taras Romanczuk, Patryk Sokołowski i Jani Atanasov
Zawodnik Jagiellonii Białystok Taras Romanczuk (C) oraz Patryk Sokołowski (P) i Jani Atanasov (L) z Cracovii podczas meczu 28. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Tego nikt się nie spodziewał. Walcząca o mistrzostwo Polski Jagiellonia Białystok przegrała na własnym stadionie z broniącą się przed spadkiem Cracovią. W meczu 28. kolejki Ekstraklasy goście stracili gola już w 10. minucie, ale potem wstali z kolan i wywieźli z Podlasia cenne trzy punkty. 

Piłka w bramce Cracovii znalazła się już w 5. minucie. Gol jednak nie został zaliczony bo sędzia Paweł Raczkowski dopatrzył się spalonego. 

Jagiellonia straciła Dieguez i dwa gole

Pięć minut później nie było już jednak wątpliwości. Piłkę w pole karne "Pasów" dośrodkował Bartłomiej Wdowik, a jej lot przeciął Virgil Ghita. Zawodnik Cracovii zrobił to w pechowy sposób i skierował ją do własnej bramki. 

W tym momencie wydawało się, że kolejne gole dla miejscowych są tylko kwestią czasu, ale w 17. minucie Adrian Dieguez faulował wychodzącego na czystą pozycję Benjamina Kallmana i arbiter za to przewinienie ukarał gracza Jagiellonii czerwoną kartką. 

Przyjezdni bardzo szybko wykorzystali grę w przewadze. Za sprawą trafień, których autorami byli Michał Rakoczy (22) i Arttu Hoskonen (25-głową) wyszli na prowadzenie. 

Madejski w bramce wyczyniał cuda

Podopieczni Adriana Siemeńca mimo gry w osłabieniu jeszcze przed przerwą mieli doskonała okazję do wyrównania. W doliczonym czasie rzutu karnego nie wykorzystał Afimico Pululu. Kapitalnie w tej sytuacji zachował się Sebastian Madejski, który najpierw odbił piłkę po strzale z jedenastu metrów, a po chwili poradził sobie również z dobitką. 

Zmarnowany rzut karny szybko zemścił się na Jagiellonii. Tuż po rozpoczęciu drugiej części spotkania trzeciego gola dla Cracovii strzelił Jani Atanasov.

Jagiellonia może stracić fotel lidera

Dzięki zwycięstwu w Białymstoku Cracovia awansowała na 12. miejsce w tabeli. Drużyna Dawida Kroczka, który zastąpił w roli trenera "Pasów" zwolnionego kilka dni temu Jacka Zielińskiego ma teraz pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.

Natomiast Jagiellonia może w niedzielę stracić fotel lidera. Szansę na zajęcie go ma Śląsk Wrocław. Ekipa z Dolnego Śląska traci do zespołu z Białegostoku dwa punkty, ale jeśli wygra z Górnikiem Zabrze to wyjdzie na czoło tabeli. 

Jagiellonia Białystok - Cracovia Kraków 1:3 (1:2)
Bramki: 1:0 Virgil Ghita (10-samobójcza), 1:1 Michał Rakoczy (22), 1:2 Arttu Hoskonen (25-głową), 1:3 Jani Atanasov (49)
Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Dusan Stojinovic, Jose Naranjo. Cracovia Kraków: Michał Rakoczy, Andreas Skovgaard, Otar Kakabadze, Jani Atanasov
Czerwona kartka - Jagiellonia Białystok: Adrian Dieguez (17-faul)
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 18 184
Jagiellonia Białystok: Zlatan Alomerovic - Michal Sacek (78. Jarosław Kubicki), Mateusz Skrzypczak, Adrian Dieguez, Bartłomiej Wdowik - Dominik Marczuk (78. Jakub Lewicki), Nene (78. Aurelien Nguiamba), Taras Romanczuk (70. Jose Naranjo), Kristoffer Hansen (23. Dusan Stojinovic) - Jesus Imaz, Afimico Pululu
Cracovia Kraków: Sebastian Madejski – Otar Kakabadze, Arttu Hoskonen (79. Eneo Bitri), Virgil Ghita, Andreas Skovgaard – Jani Atansov, Patryk Sokołowski, David Kristjan Olafsson, Michał Rakoczy (61. Mikkel Maigaard) – Patryk Makuch, Benjamin Kallman (71. Takuto Oshima)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Trump dziękuje FIFA za zmianę decyzji. Biały Dom ingeruje w mundial »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj