Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa. Dwa rzuty karne, kiks Gikiewicza, pudło Łukowskiego, Weirauch bohaterem

27 września 2024, 23:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bohdan Viunnyk i Imad Rondic
Zawodnik Lechii Gdańsk Bohdan Viunnyk (P) i Imad Rondic (C) z Widzewa Łódź podczas meczu 10. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Działo się! W meczu Lechii Gdańsk z Widzewem Łódź nie brakowało emocji. Jeszcze tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Jakub Łukowski mógł strzelić zwycięskiego gola dla gości. Jednak na wysokości zadania stanął Szymon Weirauch. Bramkarz gospodarzy uratował swoją drużynę przed porażka i spotkanie zakończyło się remisem 1:1. 

Zawodnicy Lechii nie ukrywali, że mecz z Widzewem miał być dla nich okazją do rehabilitacji za odpadnięcie we wtorek w pierwszej rundzie Pucharu Polski w Grodzisku Mazowieckim z beniaminkiem drugiej ligi Pogonią. Ten cel udało się zrealizować połowicznie, podopieczni trenera Szymona Grabowskiego podzielili się bowiem punktami z łódzką ekipą.

Conrado i Sezonienko zmarnowali okazje

Pierwsi przed szansą stanęli przyjezdni. W 9. minucie po centrze z rzutu wolnego Sebastiana Kerka doskonałej okazji nie wykorzystał Imad Rondic - piłka po główce bośniackiego napastnika przeszła nad poprzeczką.

Później do głosy doszli gdańszczanie. W 16. minucie Conrado zamiast strzelać zdecydował się podawać i zaprzepaścił dobrą sytuację. Za chwilę Bohdan Wjunnyk główkował obok słupka, a w 33. minucie Kacper Sezonienko, po błędzie środkowego obrońcy Juana Ibizy, znalazł się sam przed Rafałem Gikiewiczem, ale trafił w boczną siatkę.

Gikiewicz miał piłkę w rękach, ale…

Biało-zieloni zdołali jednak przed przerwą wyjść na prowadzenie. W 44. minucie Fran Alvarez sfaulował w polu karnym Wjunnyka, a „11”, chociaż golkiper rywali bliski był skutecznej interwencji, wykorzystał Rifet Kapic.

Olsson uderzył łokciem Rondica

W przerwie trener łodzian Daniel Myśliwiec dokonał trzech zmian – na boisku pojawili się Łukowski, Lirim Kastrati oraz były piłkarz Lechii Jakub Sypek. I te roszady przyniosły oczekiwany efekt.

Co prawda 180 sekund po wznowieniu gry wynik mógł podwyższyć Wjunnyk, to druga odsłona zdecydowanie należała do gości. Gra toczyła się głównie na połowie Lechii i w 74. minucie widzewiacy zasłużenie doprowadzili do wyrównania.

W polu karnym nieodpowiedzialnie zachował się środkowy defensor Elias Olsson, który uderzył łokciem w twarz Rondica. Rzut karny wykorzystał poszkodowany, który tym samym zdobył swoją piątą bramkę w sezonie.

Łukowski miał piłkę meczową

W 85. minucie groźnie uderzył Sypek, ale Szymon Weirauch nie dał się zaskoczyć. Łodzianie cały czas groźnie atakowali, jednak rezultat nie zmienił się. 

Piłkę meczową zmarnował w czwartej minucie doliczonego czasu Łukowski, który przegrał pojedynek sam na sam z gdańskim bramkarzem.

Lechia Gdańsk - Widzew Łódź 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Rifet Kapic (44-karny), 1:1 Imad Rondic (74-karny)
Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Maksym Chłań, Conrado, Elias Olsson, Iwan Żelizko, Rifet Kapic. Widzew Łódź: Marcel Krajewski
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 9 937
Lechia Gdańsk: Szymon Weirauch - Dominik Piła, Bujar Pllana, Elias Olsson, Conrado - Kacper Sezonienko, Iwan Żelizko, Rifet Kapic (89. Loup-Diwan Gueho), Anton Carenko (79. Tomasz Neugebauer), Maksym Chłań - Bohdan Wjunnyk (75. Louis D Arrigo)
Widzew Łódź: Rafał Gikiewicz - Marcel Krajewski (46. Lirim Kastrati), Mateusz Żyro, Juan Ibiza, Samuel Kozlovsky - Fran Alvarez, Juljan Shehu, Kamil Cybulski (46. Jakub Łukowski) - Hilary Gong (46. Jakub Sypek), Imad Rondic, Sebastian Kerk (90+2. Hubert Sobol)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj