Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia wreszcie wygrał z kimś z czołówki. Cracovia przegrała w Warszawie

23 listopada 2024, 22:25
[aktualizacja 23 listopada 2024, 22:25]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marc Gual
Zawodnik Legii Warszawa Marc Gual cieszy się z gola podczas meczu 16. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z Cracovią/PAP
Legia Warszawa częściowo zrehabilitowała się za wstydliwą porażkę z Lechem Poznań. W 16. kolejce Ekstraklasy podopieczni Goncalo Feio pokonali przy Łazienkowskiej rewelacyjnie spisującą się w tym sezonie Cracovię Kraków 3:2. Dla gospodarzy był to pierwszy w tych rozgrywkach wygrany mecz z przeciwnikiem zajmującym miejsce w czołowej szóstce tabeli. 

Legia była pod ogromną presją. Grający przed nią Lech wygrał z GKS Katowice 2:0 i jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego legioniści tracili do lidera Ekstraklasy aż 12 punktów. Dlatego cały czas myślący o mistrzostwie Polski piłkarze z Warszawy nie mogli pozwolić sobie na stratę punktów. 

Kapustka otworzył wynik meczu

Wynik spotkania w 17. minucie otworzył Bartosz Kapustka. Reprezentant Polski skutecznie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką. 

Kibice Legii na drugiego gola dla swojej drużyny nie musieli długo czekać. Dziesięć minut po objęciu prowadzenia rezultat podwyższył Marc Gual. Ruben Vinagre idealnie dograł piłkę na głowę Hiszpana, a ten umieścił ją w siatce. 

Legia szybko odpowiedziała na gola Kallmana

Cracovia nie załamała się stratą dwóch bramek. Dążyła do strzelenia kontaktowego gola. Udało się jej to w 36. minucie. Po rzucie rożnym piłka przypadkowo odbiła się od biodra Benjamina Kallmana i znalazła się drogę do bramki Gabriela Kobylaka. Dla napastnika z Finlandii to już 11. trafienie w tym sezonie.

Odpowiedź Legii była niemal natychmiastowa. W 39. minucie miejscowi znów mieli przewagę dwóch goli. Autorem trzeciej bramki dla "wojskowych" był Wojciech Urbański. 

Fatalne pudłi i katastrofalny błąd Guala

W drugiej połowie Legia oddała inicjatywę rywalom, a sama szukała kolejnych szans w kontratakach. Po jednym z nich swojego drugiego gola w tym spotkaniu mógł strzelić Gual, ale tym razem był król strzelców Ekstraklasy z bliska nie trafił do pustej bramki. 

Emocje przy Łazienkowskiej były do samego końca, bo po fatalnym błędzie Guala w 79. minucie straty zmniejszył Mikkel Maigaard. 

Legia zmniejszyła stratę do Cracovii

Goście do samego końca próbowali wyrównać stan meczu i tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego byli o centymetry od trzeciego gola. Po rzucie rożnym i błędzie Kobylaka piłka o włos minęła słupek jego bramki. 

Dzięki zwycięstwu piąta w tabeli Legia traci już tylko jeden punkt do będącej przed nią Cracovii, która poniosła drugą porażkę z rzędu. 

Dla ekipy ze stolicy to pierwszy wygrany w tym sezonie mecz z zespołem z czołowej szóstki tabeli. Wcześniej legioniści przegrali z Rakowem Częstochowa, Pogonią Szczecin, zremisowali z Jagiellonią Białystok i ulegli Lechowi Poznań. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj