Tradycją było, że polska reprezentacja grając we Wrocławiu, czy każdym innym mieście, przyjeżdżała przynajmniej dzień wcześniej. Tym razem zespół prowadzony przez Portugalczyka Paulo Sousę we wtorek na boisko wyjdzie niemal prosto z autokaru.

Reklama

Trybuny nie będą świecić pustkami

Biało-czerwoni przebywają aktualnie na zgrupowaniu w Opalenicy, która leży zaledwie 170 km od stolicy Dolnego Śląska i nie opłacało się przenosić całą ekipę z zapleczem na kilkadziesiąt godzin do nowego hotelu. Plan jest taki, że Polacy wieczorem dzień przed meczem odbędą trening w ośrodku Remes, a we wtorek wsiądą w autokar i przyjadą do Wrocławia już na samo tylko spotkanie.

Podobnie wygląda sytuacja z zespołem z Rosji, który do Wrocławia dotrze z Austrii, gdzie aktualnie przygotowuje się do Euro. W poniedziałek w południe zespół prowadzony przez trenera Stanisława Czerczesowa ma sesję treningową w Neustift i na tę chwilę nie ma w planach zajęć na płycie boiska we Wrocławiu.

Dzięki poluzowaniu obostrzeń związanych z pandemią spotkanie Polski z Rosją będzie mogło obejrzeć 50 procent pojemności stadionu i we Wrocławiu będzie to około 22 tysięcy miejsc. Obecnie bilety jeszcze są do nabycia, ale sytuacja jest dynamiczna i wiele wskazuje na to, że we wtorek zasiądzie na trybunach dopuszczalny komplet widzów.

Kibice udający się na stadion muszą pamiętać o maseczkach, które będą obowiązkowe na korytarzach i promenadzie pod trybunami. Po zajęciu swojego miejsca na obiekcie fani będą mogli już zdjąć maseczkę.

Specjalne autobusy i tramwaje

Do meczu przygotowuje się również samo miasto. We wtorek od godziny 17.55 do 20.05 będą kursowały specjalne linie tramwajowe T1 i T2, które dowiozą kibiców z centrum Wrocławia na stadion. Po zakończeniu spotkania od około godziny 22.45 ponownie zaczną jeździć specjalne tabory, także autobusy oznaczone symbolami S1 i S2, w kierunku centrum i Dworca Głównego PKP. Bilet na mecz będzie upoważniał do bezpłatnego przejazdu każdą ze specjalnych linii.

Mecz Polska – Rosja rozpocznie się o godz. 20.45.