Już wcześniej UEFA informowała, że ma plan awaryjny na zastąpienie Wembley w roli gospodarza finału piłkarskich mistrzostw Europy. Może tak się stać, jeżeli Wielka Brytania nie zgodzi się zwolnić z kwarantanny przybywających do Londynu kibiców. Według mediów - opcją rezerwową jest Budapeszt.

Reklama

Jak informują media na Wyspach, wszystkie kraje, które wykazują tendencję spadkową w liczbie zakażeń koronawirusem, zostaną umieszczone na tzw. zielonej liście. Dzięki temu obywatele tych państw mogą bez problemu wjechać do Wielkiej Brytanii.

Finał ME ma się odbyć 11 lipca na Wembley, podobnie jak wcześniej półfinały. Na trybunach ma zasiąść 45 tys. kibiców. Gazeta "Telegraph" informuje jednak, że ta liczba zostanie jeszcze podwyższona do 75 tys. Władze europejskiej federacji wciąż mają nadzieję, że wszystko przebiegnie zgodnie z terminarzem.

Zawsze istnieje plan awaryjny, ale jesteśmy pewni, że ostatni tydzień turnieju odbędzie się w Londynie - oświadczyła UEFA.

"Times" poinformował w piątek, że jeśli kibice nie zostaną zwolnieni z obowiązku kwarantanny, alternatywnym miejscem rozważanym przez UEFA jest Budapeszt.

Ewentualna zmiana gospodarza finału byłaby dużym zaskoczeniem, ale media przypominają, że Budapeszt - gospodarz czterech meczów tegorocznego turnieju - organizuje spotkania z pełną frekwencją, sprzedając bilety kibicom, którzy zostali zaszczepieni lub mają negatywne testy na COVID-19.

Stolica Węgier była również awaryjnym stadionem dla wielu meczów Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie, gdy z powodu ograniczeń związanych z koronawirusem nie mogły odbywać się na pierwotnie wyznaczonych stadionach.

Węgierscy organizatorzy koncentrują się na organizacji czterech meczów w Budapeszcie - powiedział Reuterowi rzecznik tamtejszej federacji piłkarskiej (MLSZ).

"Jednak... MLSZ jest gotowe do organizacji każdego wydarzenia piłkarskiego na wysokim szczeblu" - dodał.