49-letni szkoleniowiec przyznał, że ten turniej, a zwłaszcza dramatyczna sytuacja z zasłabnięciem Christiana Eriksena w pierwszym meczu z Finlandią, bardzo scementowały zespół.

Reklama

Bardzo się do siebie zbliżyliśmy - podkreślił podczas konferencji prasowej w bazie duńskiej ekipy w Helsingoer Hjulmand, który jest ceniony nie tylko za umiejętności szkoleniowe.

To zarówno bardzo dobry, wartościowy trener, jak i człowiek - przyznał pomocnik duńskiej reprezentacji Thomas Delaney.

Bardzo mu zależy nie tylko na wynikach, ale i relacjach w grupie. Jest emocjonalny, szczery, ale i empatyczny. Można się do niego zwrócić z każdą sprawą. To bardzo nowoczesny szkoleniowiec. Myślę, że przyszłość w futbolu należy właśnie do takich ludzi - dodał zawodnik Borussii Dortmund.

Zanim Hjulmand objął posadę selekcjonera prowincjonalny FC Nordsjaelland doprowadził do mistrzostwa Danii i awansował z nim do Ligi Mistrzów.

W sezonie 2014/15 pracował w Bundeslidze w zespole FSV Mainz, gdzie zastąpił Thomasa Tuchela. Został zwolniony po ośmiu miesiącach i wrócił do FC Nordsjaelland. W 2020 roku objął reprezentację Danii.

Duńczycy dzięki zwycięstwu nad Rosją 4:1 w ostatnim meczu grupowym awansowali do 1/8 finału mistrzostw Europy. W sobotę w Amsterdamie powalczą o ćwierćfinał z Walijczykami.