W meczu w Londynie duże emocje pojawiły się już w pierwszej minucie spotkania, gdy goście objęli prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Ansgar Knauff, który dostał dokładne podanie od Rafaela Borre i głową strzelił bramkę dla Eintrachtu.
Fabiański na ławce rezerwowych
Gospodarze natychmiast rzucili się do ataku, aby doprowadzić do wyrównania, ale początkowo nie bardzo sobie z tym radzili. Dobrą okazję zmarnował Manuel Lanzini w 4. minucie, dziesięć minut później jeszcze lepszej okazji do wyrównania nie wykorzystał Jarrod Bowen. Otrzymał wyśmienite podanie, strzelił, ale trafił w słupek.
Dopiero w 21. minucie West Ham w końcu wyrównał. Kurt Zouma doszedł do piłki po rzucie wolnym, głową skierował ją do Michaila Antonio, a ten szansy nie zmarnował.
Do przerwy wynik się nie zmienił, choć w 29. minucie Eintracht miał dobrą sytuację strzelecką po rzucie wolnym, ale jej nie wykorzystał. Dziesięć minut później Knauff mógł strzelić drugiego gola, ale będąc sam na sam z bramkarzem strzelił daleko od prawego słupka.
W bramce "Młotów" stał Francuz Alphonse Areola, gdyż Łukasz Fabiański, który ma pewne miejsce w podstawowym składzie w krajowej ekstraklasie, w pucharach krajowych oraz LE pełni rolę rezerwowego.
West Ham w trudnej sytuacji
Po przerwie goście objęli prowadzenie 2:1 w 54. minucie, gdy najpierw Areola wybił piłkę po strzale po ziemi Djibrila Sowa, ale chwilę później odbitą piłkę przejął Daichi Kamada i strzelił do pustej bramki.
Po stracie drugiej bramki gospodarze rzucili się do ataków, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania. Najpierw Declan Rice złapał się za głowę, gdy został zatrzymany w polu karnym przez obrońcę, po chwili Mohamed Said Benrahma trafił w słupek. W doliczonym czasie gry jeszcze Jarrod Bowen mógł zdobyć wyrównującą bramkę, ale trafił w poprzeczkę.
"Młoty" przegrały 1:2 i są w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem w Niemczech.
Piłkarze z Lipska razili nieskutecznością
Pierwsza połowa drugiego półfinału RB Lipsk - Rangers FC zakończyła się bezbramkowym remisem. Lepiej prezentowali się gospodarze, którzy kilka razy groźnie atakowali bramkę Rangers.
Po przerwie wydawało się, że bramka padnie dość szybko, ale zespół z Lipska raził nieskutecznością. W 82. minucie w polu karnym Rangers przewrócił się Benjamin Henrichs, ale sędzia tego nie widział i nie kazał grać dalej.
Trzy minuty później Angelino z RB Lipsk popisał się mocnym strzałem przy lewym słupku, a bramkarz rywali Allan McGregor nie dosięgnął piłki. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0.
Rewanże odbędą się za tydzień. Finał zaplanowany jest na 18 maja na stadionie Sevilli.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.