Dziennik Gazeta Prawana logo

Najważniejszy mecz piłkarzy Pogoni Szczecin od 35 lat

20 lipca 2022, 21:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnicy Pogoni Szczecin podczas treningu drużyny w Szczecinie
<p>Zawodnicy Pogoni Szczecin podczas treningu drużyny w Szczecinie</p>/PAP
Pogoń Szczecin w czwartek o godz. 18.30 podejmie Broendby Kopenhaga w drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji. To najtrudniejszy rywal "Portowców" od 35 lat, gdy w Pucharze UEFA grali z Hellasem Verona.

W pierwszej rundzie kwalifikacji LK Pogoń okazała się lepsza od KR Reykjavik. Wygrała u siebie 4:1, by przegrać na Islandii 0:1. To drugie spotkanie pozostawiło niesmak. Za to pierwszy mecz był wydarzeniem historycznym dla klubu ze stolicy Pomorza Zachodniego. W dotychczasowych pięciu startach na arenie europejskiej "Portowcy" bowiem nigdy nie zaznali smaku zwycięstwa.

Teraz jednak podopiecznych Jensa Gustafssona czeka dużo trudniejsze zadanie. Rywalem jest trzeci zespół ligi duńskiej Broendby IF.

– przyznał szkoleniowiec szczecińskiego zespołu.

Mecz z Duńczykami będzie już czwartym spotkaniem „o coś” w tym sezonie (dwa z KR Reykjavik i ligowy z Widzewem Łódź). Trener przyznaje, że jest dotychczas zadowolony tylko z pierwszych 45 minut meczu z Islandczykami.

– skomentował szwedzki szkoleniowiec.

– dodał Jakub Bartkowski, obrońca Portowców.

Szkoleniowiec Broendby Niels Frederiksen przyznał, że bardzo dokładnie przeanalizował Pogoń.

– stwierdził trener Broendby, dodając, że ocenia szanse obu zespołów na 50:50.

Z kolei Mads Hermansen, bramkarz Duńczyków uważa, że atutem jego zespołu jest większe doświadczenie na arenie europejskiej. – powiedział.

Zwycięzca dwumeczu Broendby – Pogoń, w kolejnej fazie rywalizacji zmierzy się ze szwajcarskim FC Basel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPutin już otwierał szampana. Polska zamknęła Rosji drogę do powrotu na światowe salony »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj