Austriacy trochę spóźnieni dotarli do stolicy Wielkopolski, ale też w dobrych nastrojach. Szkoleniowiec wiedeńczyków bardzo chwalił drużynę Lecha za postawę w pierwszym spotkaniu z Villarrealem. Poznaniacy po emocjonującym meczu przegrali w Hiszpanii 3:4.

Reklama

Myślę, że czeka nas jutro wspaniały mecz z mistrzem Polski, który pokazał dużą klasę w spotkaniu z Villarrealem. Jest to drużyna bardzo silna, dobrze radzi sobie w pojedynkach jeden na jeden, bardzo płynnie przechodzi z defensywy do ofensywy i odwrotnie - mówił na konferencji prasowej Schmid.

Jak dodał, jego zespół nie chce wracać do Wiednia z pustymi rękami.

Jeżeli chcemy walczyć o drugie miejsce w grupie, to musimy zdobywać punkty. Zdajemy sobie sprawę, że i Lech będzie walczył o zwycięstwo. Spodziewam się, że zagra tak, jak w meczu z Villarrealem, czyli wysokim pressingiem, ale też obroną strefową i szybkim przechodzeniem do ataku. My natomiast postaramy się być elastyczni, mamy warianty by zagrać z czwórką obrońców lub trójką stoperów - tłumaczył opiekun Austriaków.

Reklama

Schmid jak zapewnił, analizował poznaniaków nie tylko na podstawie ostatniego pojedynku z Hiszpanami. Jego zdaniem faworytem konfrontacji są gospodarze.

Obejrzałem tyle meczów Lecha, ile się dało. Mogę powiedzieć, że największe wrażenie wywarł na mnie Mikael Ishak. To napastnik z jednej strony mocny fizycznie, ale też doskonale wie, w którym miejscu stoi bramka. Na pewno zwrócimy na niego uwagę, by uniemożliwić mu zdobycie gola. Uważam, że to Lech jest faworytem, a my musimy wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by mu dorównać - podsumował szkoleniowiec.

Goście do Poznania przylecieli w nieco osłabionym składzie. Z powodów urazów przeciwko "Kolejorzowi" nie zagrają Ziad El Sheiwi, Matan Baltaxa, Florian Wustinger i Marko Raguz. Pod znakiem zapytania stoi występ Brazylijczyka Lucasa Galvao.

Reklama

Austria rywalizację w grupie C rozpoczęła od bezbramkowego remisu na własnym stadionie z izraelskim Hapoelem Beer Szewa.

Mecz w Poznaniu cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem. Na dobę przed rozpoczęciem spotkania sprzedano nieco ponad 20 tysięcy wejściówek. Austriacy z kolei będą wspierani przez ok. 500 swoich fanów.

Spotkanie Lecha z Austrią rozegrane zostanie w czwartek o godz. 21.

autor: Marcin Pawlicki