Austriacy trochę spóźnieni dotarli do stolicy Wielkopolski, ale też w dobrych nastrojach. Szkoleniowiec wiedeńczyków bardzo chwalił drużynę Lecha za postawę w pierwszym spotkaniu z Villarrealem. Poznaniacy po emocjonującym meczu przegrali w Hiszpanii 3:4.
- mówił na konferencji prasowej Schmid.
Jak dodał, jego zespół nie chce wracać do Wiednia z pustymi rękami.
- tłumaczył opiekun Austriaków.
Schmid jak zapewnił, analizował poznaniaków nie tylko na podstawie ostatniego pojedynku z Hiszpanami. Jego zdaniem faworytem konfrontacji są gospodarze.
- podsumował szkoleniowiec.
Goście do Poznania przylecieli w nieco osłabionym składzie. Z powodów urazów przeciwko "Kolejorzowi" nie zagrają Ziad El Sheiwi, Matan Baltaxa, Florian Wustinger i Marko Raguz. Pod znakiem zapytania stoi występ Brazylijczyka Lucasa Galvao.
Austria rywalizację w grupie C rozpoczęła od bezbramkowego remisu na własnym stadionie z izraelskim Hapoelem Beer Szewa.
Mecz w Poznaniu cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem. Na dobę przed rozpoczęciem spotkania sprzedano nieco ponad 20 tysięcy wejściówek. Austriacy z kolei będą wspierani przez ok. 500 swoich fanów.
Spotkanie Lecha z Austrią rozegrane zostanie w czwartek o godz. 21.
autor: Marcin Pawlicki