Dziennik Gazeta Prawana logo

Lecha w Wiedniu może zapewnić sobie awans do pucharowej fazy Ligi Konferencji

27 października 2022, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mikael Ishak
<p>Mikael Ishak</p>/Newspix
To może być jeden z najważniejszych meczów piłkarzy Lecha w tym sezonie. W czwartek w Wiedniu mistrzowie Polski zmierzą się z Austrią w meczu 5. kolejki Ligi Konferencji, a zwycięstwo może im zapewnić drugie miejsce w tabeli i awans do dalszej fazy rozgrywek. Początek spotkania o godz. 18.45.

Runda grupowa Ligi Konferencji wkracza w decydującą fazę. W grupie C prowadzący z kompletem 12 punktów Villarreal jest już pewny awansu do 1/8 finału. Z kolei Lech (5 pkt), Hapoel Beer Szewa (3) oraz Austria (1) wciąż mają szansę na zajęcie drugiej lokaty, premiowanej udziałem w barażach o awans do najlepszej "16" rozgrywek. W nich wezmą udział wicemistrzowie grup Ligi Konferencji oraz drużyny z Ligi Europy, które uplasują się na trzecich pozycjach w grupach.

Lech zagra w niemal najsilniejszym składzie

Poznaniacy jeśli pokonają Austriaków, a Hapoel nie wygra z Hiszpanami, to bez względu na wyniki ostatniej kolejki, będą grali w Lidze Konferencji w przyszłym roku.

Trener "Kolejorza" John van den Brom doskonale zdaje sobie wagę z czwartkowego spotkania. - powiedział holenderski szkoleniowiec na konferencji przedmeczowej.

W Poznaniu w pierwszym meczu obu drużyn mistrz Polski wygrał 4:1. Jak poinformował van den Brom, w Wiedniu zagra w niemal najsilniejszym składzie. Zabraknie tylko kontuzjowanych Bartosza Salamona i Szkota Barry Douglasa. W stolicy Austrii poznańskich piłkarzy będzie wspierać ok. dwóch tysięcy kibiców.

Mecz Austrii z Lechem rozpocznie się o godz. 18.45, podobnie jak drugie spotkanie grupy C Villarrealu z Hapoelem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski poleciał do Mediolanu. Wiadomo, co tam robił »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj