Legia do rywalizacji w kwalifikacjach LK przystąpiła od drugiej rundy. Najpierw wyeliminowała kazachskie Ordabasy Szymkent 5:4 w dwumeczu, a następnie w dramatycznych okolicznościach wygrała z Austrią Wiedeń. Po porażce u siebie 1:2, na wyjeździe "Wojskowi" zwyciężyli 5:3. Runjaic ma świadomość, że teraz nie będzie łatwiej.
Midtjylland to wysokiej klasy zespół, mający spore indywidualności. Gra na dużej intensywności, lubi zaskakiwać rywali podaniami prostopadłymi. Musimy grać kompaktowo, uważnie i skutecznie – zwłaszcza w defensywie. Musimy uzyskać wynik, który da nam szansę na wygraną w rewanżu - powiedział Runjaic na konferencji prasowej.
Jeśli Legia upora się z Midtjylland, to Polska będzie miała dwóch reprezentantów w fazie grupowej europejskich pucharów. O awans do Ligi Mistrzów Raków Częstochowa walczy z inną duńską ekipą FC Kopenhaga i nawet jeśli okaże się gorszy, to wystąpi w Lidze Europy.
Chcielibyśmy pograć w fazie grupowej, zdobyć kilka punktów, przeżyć fajną przygodę. Czekają nas dwa mecze, w których musimy wspiąć się na najwyższy poziom. Jestem spokojny, zrelaksowany, wiem że mogę polegać na swoim sztabie i zawodnikach. Lubię rytm grania co trzy dni, o to w tym wszystkim chodzi by grać jak najwięcej meczów, by zarabiać pieniądze dla klubu - podkreślił niemiecki szkoleniowiec.
Początek czwartkowego meczu o godzinie 20. Rewanż w Warszawie odbędzie się tydzień później.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.