Gospodarze już od 17. minuty grali w dziesiątkę. Remo Freuler sfaulował Ferlanda Mendy'ego i niemiecki arbiter Tobias Stieler odesłał Szwajcara do szatni. Decyzja sędziego wydaje się dość kontrowersyjna.

Reklama

Real - osłabiony brakiem wielu podstawowych piłkarzy, m.in. Karima Benzemy, Sergio Ramosa, Daniela Carvajala czy Edena Hazarda - mimo optycznej przewagi i kilku dogodnych okazji długo nie mógł zdobyć gola. Cztery minuty przed końcem strzałem z 20 metrów tuż przy słupku bramkarza miejscowych pokonał Mendy. To pierwsze trafienie Francuza w 27. występie w Champions League.

Choć mecz ze względów sanitarnych rozgrywany był przy pustych trybunach, to przed pierwszym gwizdkiem w okolicach obiektu w Bergamo zebrało się kilka tysięcy fanów, w tym rodziny z dziećmi. Odbyło się to wbrew m.in. apelom władz klubu, które wzywały sympatyków, by kibicowali gorąco, lecz nie przychodzili pod stadion.

Wiosną ubiegłego roku Bergamo stało się epicentrum pandemii COVID-19 we Włoszech, a pierwszy mecz 1/8 finału poprzedniej edycji LM przeciwko Valencii (4:1), rozegrany 19 lutego 2020 w obecności 45 tys. kibiców na stadionie San Siro w Mediolanie, przyczynił się - według ekspertów - do transmisji koronawirusa po całej Lombardii.

Bayern i PSG jedną nogą w ćwierćfinale

We wtorek broniący trofeum Bayern Monachium pewnie pokonał w Rzymie Lazio 4:1. Jedną z bramek dla gości zdobył Robert Lewandowski.

Był to czwarty gol kapitana reprezentacji Polski w obecnym sezonie Champions League, a 72. od początku kariery. Zajmuje samodzielnie trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów. Więcej trafień mają tylko Portugalczyk Cristiano Ronaldo - 134 i Argentyńczyk Lionel Messi - 119.

Z kolei na neutralnym terenie w Bukareszcie Atletico w roli gospodarza uległo Chelsea Londyn 0:1. Jedynego gola w 68. minucie efektowną przewrotką uzyskał 34-letni francuski napastnik Olivier Giroud.

Cztery mecze 1/8 finału odbyły się już w ubiegłym tygodniu. W najciekawszej parze drużynie Paris Saint-Germain nie dała szans Barcelonie, wygrywając na Camp Nou 4:1. Poza tym Liverpool wygrał z grającym w roli gospodarza w Budapeszcie RB Lipsk 2:0, Borussia Dortmund zwyciężyła na wyjeździe Sevillę 3:2, a FC Porto niespodziewanie pokonało u siebie 2:1 Juventus Turyn Wojciecha Szczęsnego, w jedynej potyczce, w której górą okazali się gospodarze.

Rewanże rozegrane zostaną 9-10 i 16-17 marca. Finał zaplanowano na 29 lutego w Stambule.

Atalanta Bergamo - Real Madryt 0:1 (0:0)
Bramka: Ferland Mendy (86)
Czerwona kartka: Remo Freuler (Atalanta, 17)
Sędzia: Tobias Stieler (Niemcy)