- oceniono na stronie internetowej BBC.
Zdaniem dziennikarzy serwisu hiszpański szkoleniowiec niespodziewanie nie wystawił ani swojego rodaka Rodriego, ani Brazylijczyka Fernandinho w roli defensywnego pomocnika, czego efektem były brak uporządkowanego planu gry i obniżona skuteczność. Jednocześnie pochwalono niemieckiego trenera Chelsea Thomasa Tuchela.
- podsumowano.
Fatalne wybory
Nietrafione decyzje strategiczne Guardioli zarzuca także "The Guardian".
- oceniono.
- napisał z kolei dziennikarz "The Independent".
Szkoleniowiec "The Citizens" był też krytykowany w poprzednim sezonie Champions League, kiedy jego podopieczni niespodziewanie przegrali w ćwierćfinale z Olympique Lyon 1:3 (z powodu opóźnień wynikających z pandemii COVID-19 rozegrano tylko jedno spotkanie, a nie mecz i rewanż).
- stwierdzono w komentarzu "The Sun".
Plan gry bez sensu
W słowach nie przebierała gazeta "Daily Mail", stwierdzając w tytule relacji z meczu: "Pep znów to spartaczył".
- podkreślono.
Również "The Mirror" skrytykował Guardiolę, ale poświęcił także sporo uwagi 21-letniemu Niemcowi Kaiowi Havertzowi, zdobywcy jedynej bramki w sobotnim finale.
- prognozowano.
Pochwały dla Tuchela i jego piłkarzy
"The Times" uznał z kolei, że przede wszystkim należy wyrazić uznanie dla Tuchela i Chelsea za postawę w finale.
- skomentowano.
Chelsea zagra w sierpniu w Belfaście o Superpuchar UEFA z triumfatorem Ligi Europy - ekipą Villarreal. "Żółta Łódź Podwodna" pokonała w środę w finale w Gdańsku Manchester United 11-10 w karnych. Po 90 i 120 minutach był remis 1:1.