Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Lecha: Nie zgadzam się z opinią, że Karabach był lepszy

6 lipca 2022, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
John van den Brom
<p>John van den Brom</p>/PAP
Lech Poznań pokonał na własnym stadionie azerski Karabach Agdam 1:0 (1:0) w pierwszym meczu 1. rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Rewanż rozegrany zostanie 12 lipca w Baku.

John van den Brom (trener Lecha Poznań): "Byłem niezwykle podekscytowany w trakcie meczu i cały czas jestem podekscytowany po spotkaniu. To było wspaniałe widowisko z niesamowitą atmosferą i dopingiem kibiców. Wczoraj mówiłem, że bardzo podoba mi się w drużynie team spirit i dziś było to widać. Bardzo zależało zawodnikom na zwycięstwie. Zagraliśmy nieco inaczej niż wszyscy mogliśmy się spodziewać i to też nie jest mój pomysł na grę. Zagraliśmy defensywnie, nie analizowałem jeszcze statystyk, ale na pewno, szczególnie w pierwszej połowie, to rywale mieli częściej piłkę i widać było, że czują się z tym bardzo komfortowo. Natomiast dziś była nieco inna sytuacja, graliśmy w eliminacjach Ligi Mistrzów, a do tego było to nasze pierwsze oficjalne spotkanie.

- Udało nam się strzelić wspaniałą bramkę po akcji, nad którą często pracowaliśmy na treningach. W drugiej połowie mieliśmy kolejne szanse na kolejne gole. Nie zgadzam się z opinią, że Karabach był dziś lepszą drużyną od naszej Zwykle tak jest, że w 90 procentach lepszym zespołem jest ten, który wygra. Sporo moich zawodników jest poobijanych, a wielu było wręcz wykończonych po spotkaniu. Taka jest cena walki o grę w Lidze Mistrzów. Dlatego nie ukrywam, że w sobotnim meczu o Superpuchar wystawię inny skład.

- Dla mnie był to pierwszy mecz w roli trenera, a każdy chce wygrać w swoim debiucie. Cieszę się, że udało się zwyciężyć, ale dziś jeszcze nie ma co świętować, bo wszystko rozstrzygnie się za tydzień".

Gurban Gurbanow (trener Karabachu Agdam): "Mimo że przegraliśmy, uważam, że zagraliśmy dobry mecz. Pokazaliśmy dobrą dynamikę w trakcie spotkania. Przegraliśmy z Lechem, ponieważ popełniliśmy błędy i na pewno je przeanalizujemy. Straciliśmy gola w momencie, kiedy na to nie zasługiwaliśmy, ponieważ byliśmy lepsi od Lecha. Gra rywala niczym nie zaskoczyła, my za to jesteśmy w stanie zagrać u siebie jeszcze lepiej.

- Nie mieliśmy za wiele czasu, by się przygotować do tego meczu. Mój zespół i tak zagrał lepiej niż się spodziewałem. Wynik tego nie potwierdza, jednak jeśli za tydzień zagramy tak samo, lecz skuteczniej, to będziemy mieli szanse na awans".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz PRL. Dla pamiętających komunę to nic trudnego. Dasz radę zdobyć 10/10? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj