Urugwajczyk w końcówce dogrywki sfaulował napastnika Atletico Madryt Alvaro Moratę, uniemożliwiając mu zdobycie bramki.

Reklama

Większość komentatorów twierdzi, że Superpuchar został wywalczony przez Real po trudnym meczu, a "Królewscy" odnieśli zwycięstwo dopiero po lepiej egzekwowanych rzutach karnych (4-1, po dogrywce był remis 0:0).

Wydawany w stolicy dziennik “El Mundo” wskazuje, że w saudyjskiej Dżuddzie, w której od środy rozgrywany był w cyklu turniejowym Superpuchar Hiszpanii, Real odniósł potrójne zwycięstwo: wygrał trofeum, odniósł sukces w stołecznych derbach oraz okazał się lepszy od swego odwiecznego rywala: FC Barcelona.

Stołeczna gazeta twierdzi, że Real pokonał Atletico głównie dzięki nieprzepisowej interwencji Valverde, który słusznie otrzymał czerwoną kartę za sfaulowanie Moraty. Twierdzi, że wydarzenie to było decydującą akcją meczu, a urugwajski obrońca zachował się “bardzo rozsądnie”.

“Dzięki temu Valverde stał się bohaterem niedzielnego finału. Bez jego interwencji w ostatnich minutach meczu Morata zapewne zdobyłby gola sam na sam z Thibaut Courtois” - ocenił “El Mundo”.

Dobry występ Valverde hiszpańskie media przypisują trenerowi Zinedine'owi Zidane'owi. Twierdzą, że francuski szkoleniowiec, słusznie postawił na młodego i mało znanego Urugwajczyka.

Sportowy dziennik “AS” gratulując zwycięstwa “Królewskim” chwali postawę graczy Atletico. Wskazuje, że w niedzielnym finale Superpucharu nie ustępowali oni utytułowanemu rywalowi z podwórka. “Dlatego właśnie ta porażka boli tak bardzo” - ocenił “As”.

Stołeczna gazeta twierdzi, że finał mógł się podobać, ale kibice Realu nie zobaczyli w niedzielę wielkiego widowiska ze strony swoich ulubieńców. “Nieznaczną przewagę w meczu miało Atletico. Real był lepszy jedynie w karnych” - napisał “AS”.

W podsumowaniu Superpucharu Hiszpanii nie brakuje krytycznych uwag pod adresem władz piłkarskiej federacji tego kraju, która zdecydowała się zorganizować walkę o trofeum w dalekiej Arabii Saudyjskiej.

Dziennik “Marca” przypomina, że choć na organizacji turnieju w Dżuddzie zyskała finansowo hiszpańska federacja, to narzeka, że odbyło się to kosztem kibiców, którzy nie mieli możliwości udania się do Arabii Saudyjskiej z powodu wysokich kosztów podróży. Na turniej dotarło niewiele ponad 1000 Hiszpanów.