Środowa porażka "Czerwonych Diabłów" była sensacją. Podopieczni norweskiego szkoleniowca Ole Gunnara Solskjaera byli niepokonani przez 13 kolejnych spotkań ligowych. Wydawało się, że kiedy na Old Trafford przyjedzie zespół, który w 19 wcześniejszych meczach odniósł tylko jedno zwycięstwo, nie będzie miał żadnych szans. Tymczasem gospodarzom przydarzyła się wpadka.

Reklama

Kiedy ktoś cię kopnie i upadasz na ziemię, wszystko sprowadza się do tego, jak szybko znów staniesz na nogi. W sobotę czeka nas ważny mecz i musimy zdobyć trzy punkty. Jesteśmy rozczarowani, to boli, ale trzeba się pozbierać - powiedział kapitan "Czerwonych Diabłów" Harry Maguire po porażce z Sheffield United.

Podopieczni Solskjaera będą chcieli jak najszybciej zatrzeć złe wrażenie w sobotę w Londynie, jednak tym razem zadanie będzie jeszcze trudniejsze. Arsenal jest wprawdzie dopiero dziewiąty w tabeli i ma o 10 punktów mniej od drugiego United, jednak ostatnio jest w formie. W sześciu spotkaniach odniósł pięć zwycięstw, w tym nad Chelsea Londyn, i tylko raz zremisował.

Ostatnio oba zespoły zmierzyły się w lidze 1 listopada na Old Trafford, gdzie Arsenal wygrał 1:0. To właśnie po tym spotkaniu rozpoczęła się seria "Czerwonych Diabłów" bez porażki.

Zdajemy sobie sprawę, że będzie trudno. Ostatnio United jest w znakomitej formie, jest na górze tabeli, gra bardzo dobrze. Zawsze jest poważnym zagrożeniem, więc musimy odnaleźć nasz najwyższy poziom - powiedział trener gospodarzy Hiszpan Mikel Arteta.

"The Citizens" uciekają

Mecz w Londynie rozpocznie się o 18.30. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem mający 40 punktów United może mieć cztery straty do lidera i lokalnego rywala - City. Podopieczni hiszpańskiego szkoleniowca Josepa Guardioli podejmą Sheffield United o 16.

"The Citizens" spisują się ostatnio znakomicie. Mimo braku kontuzjowanego Belga Kevina De Bruyne wygrali każde z 11 ostatnich spotkań, w tym siedem w ekstraklasie. Są liderami, mimo iż mają do rozegrania jeszcze jeden zaległy mecz.

To jest Premier League, tu jest zawsze ciężko. Każdy mecz jest trudny. To bardzo ważne, że mamy tak dobrą serię. Musimy pamiętać, jak to osiągnęliśmy, i przejść do następnego spotkania - powiedział Guardiola.

Również w sobotę o 16 West Bromwich Albion, którego piłkarzem jest Kamil Grosicki, podejmie Fulham Londyn. Z kolei o 21 Southampton Jana Bednarka zmierzy się u siebie z Aston Villą.

Piąta w tabeli drużyna Łukasza Fabiańskiego West Ham United (35 pkt) zagra w niedzielę o 17.30 z czwartym, broniącym tytułu Liverpoolem (37). "The Reds" w czterech kolejkach z rzędu nie potrafili zdobyć bramki, ale przerwali tę niekorzystną passę w czwartek, pokonując na wyjeździe Tottenham Hotspur 3:1.

Również w niedzielę - o 15 - zajmująca trzecie miejsce i mająca 39 pkt drużyna Leicester City podejmie Leeds United. W składzie 12. w tabeli ekipy gości prawdopodobnie pojawi się Mateusz Klich.