Bawarczycy bardzo rzadko grają w poniedziałki. Tym razem była to jednak konieczność, ponieważ dopiero w piątek wrócili z Kataru, gdzie wygrali klubowe mistrzostwo świata, sięgając po szóste trofeum w jednym sezonie.

Reklama

Mecz z Arminią wydawał się być formalnością. Klub z Bielefeld zajmował przed tą kolejką 16. miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów, a dodatkowo przegrał dwa ostatnie spotkania.

Do przerwy 0:2

Przemęczeni piłkarze Bayernu nie zdołali jednak poradzić sobie z niżej notowanym rywalem. Do przerwy przegrywali już 0:2 po trafieniach Holendra Michela Vlapa (9) i Amosa Piepera (37). Dopiero po zmianie stron zdołali przedrzeć się przez szczelnie ustawioną obronę gości. Jako pierwszy poradził sobie z tym Robert Lewandowski, który zdobył efektownego gola uderzeniem z półobrotu w 48. minucie.

Kapitan reprezentacji Polski pewnie zmierza po czwarty tytuł króla strzelców z rzędu, co jeszcze nikomu w historii się nie udało. W 21 meczach zdobył 25 bramek i drugiego Portugalczyka Andre Silvę z Eintrachtu Frankfurt wyprzedza o siedem trafień.

"Lewy" walczy też o poprawienie rekordu liczby goli w jednym sezonie Bundesligi, należącego od prawie pół wieku do Gerda Muellera. Słynny "Der Bomber" w rozgrywkach 1971/72 zdobył 40 bramek. Do końca rozgrywek pozostało jeszcze 12 kolejek.

Fotel lidera niezagrożony

O poniedziałku Lewandowski będzie chciał jednak szybko zapomnieć, bo remis z Arminią nie może być traktowany jako sukces. Minutę po jego golu na 3:1 podwyższyli goście. Tym razem na listę strzelców wpisał się Austriak Christian Gebauer. Wydawało się, że Bayernowi będzie trudno uratować choć punkt, tym bardziej że w bardzo dobrej dyspozycji był bramkarz gości Stefan Ortega.

Monachijczycy zdołali jednak doprowadzić do remisu. Gole zdobyli Francuz Corentin Tolisso (57) i Kanadyjczyk Alphonso Davies (70).

To szósty ligowy mecz, w którym Bayern w tym sezonie traci punkty. Na koncie mają dwie porażki i cztery remisy. Mimo wszystko miejsce lidera w tabeli jest na razie niezagrożone. Drugi RB Lipsk ma pięć punktów straty, a trzeci Eintracht Frankfurt już 10.