Dziennik.pl logo

Liverpool jest liderem, ale mecz z Tottenhamem trzeba traktować jako potknięcie

7 maja 2022, 23:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Liverpool FC - Tottenham Hotspur
<p>Liverpool FC - Tottenham Hotspur</p>/PAP/EPA
W najciekawszym meczu 36. kolejki angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Liverpool zremisował u siebie z Tottenhamem Hotspur 1:1 i awansował na pierwsze miejsce w tabeli. "The Reds" mają tyle samo punktów co Manchester City, który w niedzielę podejmie Newcastle United.

Liverpool od początku dłużej utrzymywał się przy piłce, ale nie potrafił sforsować szczelnej obrony gości. "Koguty" nastawiły się na kontratak i po niespełna godzinie gry zaskoczyły rywali. W 56. minucie po składnej akcji z bliskiej odległości trafił Son Heung-Min.

Gospodarze nadal przeważali, jednak przypominało to walenie głową w mur. Szczęście uśmiechnęło się do nich w 74. minucie, gdy na strzał zza pola karnego zdecydował się Luis Diaz. Piłka odbiła się od jednego z obrońców i wpadła do siatki.

Do końca sezonu Liverpool zagra jeszcze: na wyjazdach z Aston Villa (10 maja) oraz z Southampton Jana Bednarka (17 maja) i u siebie z Wolverhampton (22 maja).

Broniący tytułu Manchester City ma przed sobą cztery spotkania. Po meczu z Newcastle podopieczni trenera Josepa Guardioli zmierzą się jeszcze: na wyjazdach z Wolverhampton (11 maja) oraz z West Ham United Łukasza Fabiańskiego (15 maja) i u siebie z Aston Villa (22 maja).

Tottenham natomiast walczy o miejsce w najlepszej czwórce i prawo gry w Lidze Mistrzów. W tabeli jest piąty, z punktem straty do Arsenalu Londyn, który w niedzielę podejmie Leeds United Mateusza Klicha.

Jeśli chodzi o walkę o utrzymanie, to już przed tą kolejką zdegradowane było Norwich City Przemysława Płachety. W sobotę do "Kanarków" dołączył Watford, po wyjazdowej porażce z Crystal Palace 0:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy ogólnej. 9/12 trafi geniusz. Nieliczni zaliczą więcej niż 6 poprawnych odpowiedzi »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj