Dziennik Gazeta Prawana logo

RB Lipsk tym razem nie zawiódł. Historyczny triumf w Pucharze Niemiec

22 maja 2022, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Christopher Nkunku
<p>Christopher Nkunku</p>/PAP/EPA
Piłkarze RB Lipsk po raz pierwszy w historii zdobyli Puchar Niemiec. W finale w Berlinie pokonali po rzutach karnych SC Freiburg 4:2. Po 90 minutach i dogrywce było 1:1. Drużyna z Lipska powetowała więc sobie porażki w finałach - z innymi rywalami - w 2019 i 2021 roku.

To był szczególny finał, bowiem po raz pierwszy od 2011 roku zabrakło Bayernu Monachium bądź Borussii Dortmund, które od lat dominują na krajowej arenie.

Piłkarze Freiburga po raz pierwszy w historii dotarli do finału. Natomiast RB Lipsk, do którego przylgnął w ostatnich latach przydomek "wiecznie drugi", dwukrotnie wcześniej awansował do finału DFB Pokal. W 2019 roku przegrał z Bayernem Monachium 0:3, a przed rokiem uległ Borussii Dortmund 1:4. Klub też dwukrotnie był wicemistrzem Niemiec.

Tym razem fani drużyny spod znaku czerwonego byka wreszcie mieli powody do radości, choć przez długi czas niewiele na to wskazywało.

W 19. minucie gola dla Freiburga strzelił Maximilian Eggestein, a od 57. minuty RB Lipsk musiał grać w dziesiątkę po czerwonej kartce dla obrońcy Marcela Halstenberga. W 76. minucie wyrównał jednak niezawodny Christopher Nkunku, będący na liście życzeń słynnych klubów. Francuz niedawno został wybrany na najlepszego piłkarza sezonu niemieckiej ekstraklasy w ankiecie przeprowadzonej przez oficjalny portal rozgrywek wśród kapitanów 18 ekip, ekspertów i kibiców.

Wynik 1:1 utrzymał się do końca regulaminowego czasu, dogrywka również nie przyniosła zmiany rezultatu. Co ciekawe, oba spotkania ligowe tych drużyn w minionym sezonie Bundesligi również zakończyły się remisem 1:1.

O wszystkim musiały więc zdecydować w finale rzuty karne. W ekipie z Lipska nikt z czterech piłkarzy -  m.in. Nkunku - nie pomylił się (piąty już nie musiał strzelać). Natomiast w drużynie z Freiburga pechowcami okazali się Christian Guenter i Ermedin Demirovic.

Fani wrócili na stadion

To był pierwszy od 2019 roku finał Pucharu Niemiec z udziałem fanów. Dwie poprzednie edycje rozegrano przy pustych trybunach z powodu pandemii. Sobotni mecz na berlińskim Stadionie Olimpijskim obejrzało ponad 74 tysiące widzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj