Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski i Barcelona w derbach mają okazję do rehabilitacji

7 kwietnia 2023, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski/PAP/EPA
Bayern Monachium zagra po raz drugi w ciągu kilku dni z SC Freiburg, który niespodziewanie pokonał go we wtorek w ćwierćfinale Pucharu Niemiec. W sobotę w 27. kolejce stawką będą punkty w piłkarskiej Bundeslidze. We Włoszech ciekawie zapowiada się mecz Juventusu z Lazio.

W drugim spotkaniu pod wodzą trenera Thomasa Tuchela, który zastąpił zwolnionego Juliana Nagelsmanna, monachijczycy przegrali przed własną publicznością z Freiburgiem 1:2. Bramka decydująca o awansie gości padła z rzutu karnego w doliczonym czasie drugiej połowy.

Starcie Borussii z Unionem hitem kolejki

Nie spełnią się zatem marzenia Bawarczyków o potrójnej koronie w tym sezonie. Bayern pozostaje w walce o triumf w Lidze Mistrzów - 11 i 19 kwietnia rozegra ćwierćfinały z Manchesterem City - oraz w ekstraklasie. W tabeli Bundesligi prowadzi z dorobkiem 55 punktów, a o dwa mniej ma wicelider - Borussia Dortmund. Freiburg ma 47 i jest czwarty. Podium uzupełnia Union Berlin - 51.

Jest takie uczucie, że czegoś brakuje. Za mało pasji, za mało emocji. Jest mi z tym aż niedobrze, przepadło nam kolejne trofeum. Zmiana trenera to zły sygnał, bo to znaczy, że nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Najwyższy czas na jakąś reakcję - mówił po wtorkowej porażce pomocnik Bayernu Joshua Kimmich.

Freiburg nigdy wcześniej nie pokonał tego rywala w Monachium, a w sobotę zmierzy się z nim u siebie. W pierwszym ligowym spotkaniu w tym sezonie Bayern gładko wygrał 5:0.

O tej samej porze, tj. w sobotę o 15.30, swoje spotkanie rozegrają ekipy z lokat 2-3, które także odpadły w tym tygodniu z Pucharu Niemiec: Borussia Dortmund podejmie Union Berlin.

To trudny moment dla BVB, która rozpoczęła 2023 rok od 10 kolejnych zwycięstw w meczach o stawkę, ale później przegrała trzy z pięciu: z Chelsea Londyn, Bayernem oraz z RB Lipsk. Podopieczni trenera Edina Terzica z tego powodu odpadli z Champions League i krajowego Pucharu, a w Bundeslidze stracili prowadzenie w tabeli na rzecz monachijczyków.

Walczymy jeszcze w jednych ważnych rozgrywkach, w których chcemy odegrać kluczową rolę. Ale jeśli będziemy grać tak jak w Pucharze albo jak w Monachium w ubiegłym tygodniu, to będzie o to trudno. Union to wymagający rywal, ale jesteśmy gotowi, żeby wyciągnąć wnioski z naszych błędów i znów się podnieść - zapewnił Terzic.

Arsenal zaczyna serię kluczowych meczów

W Anglii hitem 30. kolejki będzie starcie na Anfield, gdzie spisujący się znacznie poniżej oczekiwań Liverpool podejmie będącego na kursie mistrzowskim lidera - Arsenal Londyn. To pierwszy z serii kilku kluczowych spotkań "Kanonierów", której kulminacją będzie wyjazdowa potyczka z drugim w tabeli Manchesterem City 26 kwietnia.

Inaczej niż w poprzednich latach, tym razem faworytem zdecydowanie będą londyńczycy. Liverpool jest w tabeli dopiero ósmy i ma 43 punkty - o 29 mniej od Arsenalu. "The Reds" nie pociesza na pewno fakt, że rozegrali o jedno spotkanie mniej.

W poprzednich sześciu ligowych starciach tych ekip na Anfield za każdym razem zwyciężali gospodarze, za każdym razem zdobywając minimum trzy gole.

Moim zdaniem, Arsenal czeka ostateczny sprawdzian. Jeśli pojedziesz na Anfield i zwyciężysz, zasługujesz na to, by wygrać ligę - ocenił były piłkarz, a obecnie ekspert Gary Neville na antenie Sky Sports.

Liverpool zagra z "Kanonierami" w niedzielę. Dzień wcześniej broniący tytułu Manchester City, który do Arsenalu traci osiem punktów i ma jeden zaległy mecz, zmierzy się na wyjeździe z zajmującym ostatnie miejsce w tabeli zespołem Jana Bednarka - Southampton.

Teoretycznie łatwe zadanie Napoli

We Włoszech w 29. kolejce wyróżnia się mecz Lazio z Juventusem Turyn w Rzymie. Piłkarzami gości, którzy są na siódmym miejscu i mają 44 punkty (karnie odjęto im 15 za nieprawidłowości transferowe), są Wojciech Szczęsny i Arkadiusz Milik.

Lazio to dość nieoczekiwany wicelider Serie A, który jednak z dorobkiem 55 punktów traci już 16 do prowadzącego Napoli (Piotr Zieliński, Bartosz Bereszyński, Hubert Idasiak). Szans na wywalczenie tytułu rzymianie już praktycznie nie mają, ale muszą walczyć o to, aby nie wypaść z pierwszej czwórki, dającej awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Na 10 kolejek przed końcem sezonu za ich plecami jest spory tłok. Kolejne miejsca zajmują: AC Milan - 51, Inter Mediolan i AS Roma - po 50 oraz Atalanta Bergamo - 48. Teoretycznie "namieszać" może też jeszcze Juventus, bo procedura apelacji od 15-punktowej kary wciąż jest w toku.

W drodze po pierwszy tytuł od 33 lat Napoli akurat w ten weekend czeka teoretycznie łatwe zadanie - wyjazdowe starcie z 16. w tabeli Lecce. Ten mecz zaplanowano na piątek, Lazio i "Juve" spotkają się dzień później.

Barcelona w derbach ma okazję do rehabilitacji

W Hiszpanii akcentem 28. kolejki będzie starcie Realu z Villarrealem w Madrycie. Gospodarze, którzy w środę rozbili na Camp Nou Barcelonę z Robertem Lewandowskim w składzie 4:0 i awansowali do finału Pucharu Króla, są na drugim miejscu ligowej tabeli z dorobkiem 59 punktów. Ich sobotni rywal zgromadził 44 i nie zrezygnował jeszcze z walki o czołową czwórkę. Obecnie traci cztery "oczka" do czwartego Realu Sociedad, który pokonał w ubiegłym tygodniu 2:0.

Mająca 12 punktów przewagi nad Realem Barcelona musi szybko pozbierać się po środowej wpadce i trzymać wysoki poziom w ekstraklasie, gdzie w 27 kolejkach 20 razy zachowała czyste konto i straciła zaledwie dziewięć bramek. La Liga to ostatnia szansa podopiecznych Xaviego Hernandeza na drugie trofeum w tym sezonie - wcześniej wywalczyli Superpuchar Hiszpanii.

"Duma Katalonii" zmierzy się w poniedziałek w derbach regionu z Gironą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 90 proc. zaliczy przynajmniej 4 błędy. 10/10 tylko dla podróżników »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj