Wydawany w Madrycie sportowy dziennik "AS" twierdzi, że polski napastnik doznał w 21. minucie stłuczenia piszczeli lewej nogi. Stołeczna gazeta donosi, że medycy FC Barcelona wierzą, że stan zdrowia Polaka jest na tyle dobry, że będzie on mógł wystąpić już w niedzielnym spotkaniu przeciwko Granadzie w hiszpańskiej ekstraklasie.
Wieści dotyczące stłuczenia, a nie "poważnego urazu", potwierdzają też dziennikarze ze stolicy Katalonii. Przypominają, że Polak - ze słabym skutkiem - próbował jeszcze grać mimo bólu. Ostatecznie dwanaście minut później opuścił boisko.
Dziennik “Mundo Deportivo” również potwierdził w zespole medycznym mistrza Hiszpanii, że groźnie wyglądająca kontuzja "to nie jest poważny uraz". W przeciwieństwie do dziennika "AS" podał jednak, że Lewandowski ma silne stłuczenie stawu skokowego lewej nogi.
Gazeta przypomina, że pomimo bezpardonowego wejścia w nogę napastnika Barcelony sędzia nie ukarał piłkarza FC Porto Davida Carmo. Twierdzi, że zagranie było zgodne z przepisami.
Sędziujący środowy mecz angielski arbiter Anthony Taylor nie odgwizdał nawet tego ewidentnego faulu - napisano.
Z Madrytu – Marcin Zatyka
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.